Komunikatory Google w jednej grupie i zarządzane przez jednego człowieka. Javier Soltero dostał pod swoje skrzydła nowe produkty giganta z Mountain View, a to oznacza, że przyszłość aplikacji do kontaktu, może wyglądać wyjątkowo obiecująco. Wprawdzie nie powiedziano jeszcze, czy część z nich zostanie ze sobą połączona, ale niewykluczone, że taki będzie kolejny krok.

Komunikatory Google w jednej grupie

Soltero pojawił się w Google ledwie w październiku zeszłego roku, a już wprowadził w firmie sporo zmian. To za jego kadencji zrobiono porządek z Google Hangouts, a także ogłoszono, że Google Meet ma być dostępny dla wszystkich w wersji Premium. Teraz Soltero będzie zarządzał kolejnymi aplikacjami, które tym razem stworzone są do kontaktowania się. Mowa tutaj o Google Messeges, Duo, ale także i samej aplikacji Telefon. Dodajmy do tego jeszcze wcześniejsze produkty, którymi zarządzał Soltero, czyli Google Meet oraz Chat, a mamy komplet.

komunikatory Google
Fot. Google Duo

Komunikatory Google pod jednym „parasolem” to dobra wiadomość. Nie oszukujmy się, jest ich zwyczajnie za dużo. Wprawdzie każdy może być skierowany do trochę innej grupy odbiorców, to jednak przydałoby się zrobić odrobinę porządku. Niestety, ale nie ma jeszcze sprecyzowanych planów na to, co Soltero zrobi z aplikacjami, które właśnie dano mu pod opiekę. Ponoć ma wprowadzić innowacyjne rozwiązania, choć tego typu informacje słyszy się już tak często, że na efekty lepiej poczekać.

Zobacz też: AutoMapa za darmo dla Huawei

Integracja komunikatorów Google jest potrzebna, a zmiany powoli były już wdrażane. Dalej jednak mamy bałagan, który przekłada się na to, że użytkownicy sięgają po inne rozwiązania. Niezależnie od tego, ile różnych aplikacji Google ma w swoim portfolio, to i tak przydałoby się zrobić w nim porządek. Zobaczmy, która z nich zostanie przebudowana, a która po jakimś czasie wygaszona.

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.