Obecne dążenie NASA do komercjalizacji przestrzeni kosmicznej najwyraźniej osiągnęło kolejny etap. Administrator Jim Bridenstine potwierdził raport Deadline mówiący, że NASA współpracuje z Tomem Cruiseem nad filmem, który ma być nakręcony na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Tak, powinien to być pierwszy fikcyjny film fabularny nakręcony w przestrzeni kosmicznej. Swoją drogą to nawet zabawne: Płaskoziemcy od lat przekonują, że wszystkie nagrania ze stacji kosmicznej powstają na planie filmowym. Tymczasem to plan filmowy powstanie na stacji kosmicznej. Życie bywa przewrotne.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jako plan filmowy

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jako plan filmowy

Bridenstine nie podzielił się szczegółami na temat filmu. Jednak możemy założyć, że jego akcja będzie działa się w kosmosie. Możemy także z góry odrzucić wiele gatunków jak kino historyczne, czy dramaty kostiumowe. Jednak do realizacji takiego projektu nie wystarczy tylko sama Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. Trzeba tam jeszcze dostarczyć sprzęt, ekipę i aktorów. Co prawda tych dwóch pierwszych raczej zbyt wiele nie będzie ze względu na bardzo małą ilość miejsca na pokładzie. Mimo to i tak trzeba jakoś ich wysłać w kosmos. Za to ma odpowiadać SpaceX, które w tym celu ma wykorzystać załogowe kapsuły Dragon. 

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: Napisy na żywo w Chrome też na komputerach

Tytuł jest podobno w bardzo wczesnej fazie, bez udziału studia i bez okna wydania. SpaceX nie spodziewa się zaoferować turystom lotów na pokładzie kapsuł Dragon wcześniej niż w drugiej połowie 2021 roku. Jedno jest pewne: w filmie tym naprawdę trudno będzie narzekać na wiarygodność działania mikrograwitacji. Ta po raz pierwszy w historii kina nie będzie wynikała z efektów specjalnych. Z drugiej strony rzeczywiste przedstawienie tego zjawiska dla wielu osób pewnie będzie się wydawało… mało imponujące. W końcu przy pomocy efektów komputerowych zwykłe otwieranie lodówki można przedstawić w sposób tak imponujący, że ludzie jeszcze kilka tygodni po wyjściu z kina będą o nim myśleli z dreszczami na karku. 

Źródło: Engadget




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.