Proszenie o pozostawienie subskrypcji to standard na YouTube. Wiele osób prosi dodatkowo o pozostawienie łapki w górę i kliknięcie w dzwoneczek. Najprawdopodobniej wkrótce dołączy do tego kolejna prośba. Według nieoficjalnych informacji YouTube tworzy narzędzie, które pozwoli wydawcom sprzedawać prenumeraty ich własnych usług cyfrowych za pośrednictwem ich kanałów YouTube. To oznacza, że na kanale jakiegoś czasopisma mogą się pojawić prośby o zakup jego prenumeraty za pośrednictwem serwisu.

Sprzedaż subskrypcji przez YouTube

Sprzedaż subskrypcji przez YouTube

Nie wiadomo, w jaki sposób będzie taka prenumerata rozliczana. Jednak według źródeł ma to być źródło dochodu dla twórców, a nie samego serwisu. Dodatkowo oczekuje się, że YouTube podzieli się z wydawcami informacjami o użytkownikach, takimi jak nazwiska i adresy e-mail. Dzięki temu nie będą wymagane żadne dodatkowe dane przy zakupie takiej subskrypcji. To sprawi, że nie będzie trzeba podawać swoich danych na portalu danego twórcy, a wszystko odbędzie się za pośrednictwem Google. Rozwiązanie to może pomóc się przełamać wielu osobom, które unikają podawania swoich danych w sieci. Może to być świetne rozwiązanie w czasach pandemii, które zapewni wielu osobom źródło dodatkowego dochodu.

Zobacz też: Render Pixel 4a – czyżby alternatywa dla iPhone SE?

Oczywiście mam też pewne uwagi do tego systemu. Mogę się założyć, że jak grzyby po deszczu zaczną powstawać cyfrowe czasopisma o wątpliwej jakości, których zadaniem będzie jedynie napychanie kieszeni YouTuberom. Z drugiej strony, jeśli nie zaczną one wykraczać poza ich kanał, to nie widzę z tym najmniejszego problemu. W końcu to nie moja sprawa kto, na co wydaje pieniądze. Grunt, żebym nie musiał się przez to przedzierać, szukając czegoś do czytania w zasobach aplikacji Książki Google Play.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.