Google Meet bezpłatnie ma być dostępny dla wszystkich użytkowników, ale stanie się to dopiero w nadchodzących tygodniach. Firma dziś poinformowała o tym, że zamierza otworzyć się na wszystkich użytkowników, a to oczywiście spowodowane jest rosnącą popularnością rozwiązań konkurencji. Nie ma co jednak zaglądać darowanemu koniowi w zęby.

Google Meet bezpłatnie

Google Meet bezpłatnie to doskonała informacja dla wszystkich tych, którzy organizują wideokonferencje. Szczególnie teraz, kiedy większość spotkań biznesowych odbywa się właśnie w ten sposób. Jeszcze do niedawna obowiązywał limit czasowy dla osób, które chciały korzystać z darmowej wersji programu. Dostawało się jedynie 60 minut, ale ten limit został zniesiony do 30 września. Niezależnie od tego, co ogłosiło Google, można korzystać, nie wydając nawet złotówki. Jednak zdecydowanie bardziej opłaca się poczekać na to, aż Google Meet będzie w pełni bezpłatne, bo ma naprawdę dużo do zaoferowania.

Google Meet bezpłatnie
Fot. Google Meet

Firma ogromny nacisk kładzie na bezpieczeństwo swoich użytkowników, co wielokrotnie jest podkreślane w komunikacie prasowym. Dane zebrane podczas korzystania z Google Meet mają nie być wykorzystywane do celów reklamowych czy też udostępnianie podmiotom trzecim. To cieszy, bo to nie jest obecnie tak oczywiste u wszystkich firm. Do tego dochodzi szyfrowanie połączeń oraz zapisanych danych, czy brak możliwości dołączenia do wideokonferencji przez anonimowych użytkowników (bez konta Google). Do tego, by korzystać z Google Meet bezpłatnie, nie potrzeba instalować żadnych wtyczek. Całość obsługiwana jest w przeglądarce lub dedykowanej aplikacji.

Zobacz też: Aplikacja Wsparcie od Apple – o co chodzi?

Do tej pory Google Meet dostępne było jako część G Suit. Od przyszłego tygodnia ma być już „wypuszczane” w świat. Już można się zapisać, by dostać powiadomienie, kiedy program będzie udostępniony bezpłatnie, więc warto skorzystać.

Źródło: Google Blog

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.