Kolejna część sagi o świetnym powrocie HTC na rynek mobilny. Nikt już się nie oszukuje, że Tajwańczycy opierają swój budżet na tym sektorze. Firma bardzo dobrze radzi sobie na rynku wirtualnej rzeczywistości, ale smartfony gdzieś tam jeszcze tkwią z tyłu głowy. Jak się okazuje, HTC Desire 20 Pro będzie kolejną próbą zaistnienia w sklepach. Na razie wiemy o nim stosunkowo niewiele, ale pierwsze pogłoski już pozwalają nakreślić, czym ten model ma szansę się okazać.

HTC Desire 20 Pro nie będzie wyczekiwanym flagowcem, a dodatkowym smartfonem firmy

Przede wszystkim, jak możecie wyczytać na powyższej wiadomości, HTC Desire 20 Pro będzie swego rodzaju połączeniem frontu OnePlus 8 i tyłu Xiaomi Mi 10. O ile przód matematycznej firmy niczym szczególnym się nie wyróżnia, tak po prostu spodziewajmy się dziury na aparat w wyświetlaczu. Za to tył budzi moje obawy, gdyż po recenzji Xiaomi Mi 10 Pro zapewne wiecie, że wystające aparaty nie należą do udanych rozwiązań w kontekście ergonomii. Co jednak najważniejsze, to fakt, że Desire 20 Pro najprawdopodobniej nie będzie flagową propozycją HTC. Tak wynika z wielu testów w GeekBench, które sugerują średniaka z wynikami na poziomie MediaTeka Helio G80 lub Exynosa 9611. Ten pierwszy zasila między innymi Realme 6i, a drugi spotkamy w popularnych modelach Samsunga z rodziny Galaxy A. Odpowiednikiem z rodziny Qualcomma może być Snapdragon 665, więc teoretycznie szału nie ma. Do tego dołóżmy 6 GB RAM i to wszystko, co wiemy na temat specyfikacji technicznej.

Zobacz też: Vivaldi trafia na Androida już w oficjalnej wersji – razem z nią blokada reklam i śledzenia.

Naturalnie smartfon może być aktualnie na wczesnym etapie rozwoju, więc ostatecznie Desire 20 Pro może być czymś lepszym. Niewykluczone, że HTC może chować asy w rękawie, ale… poczekajmy do premiery. Naturalnie producent nie mówi o niej głośno, więc po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Źródło: PCMag, Twitter, GSM Arena

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.