Fragmentacja Androida w Polsce nie wygląda tak źle, jak można się było tego spodziewać. Wprawdzie o tym, żeby większość użytkowników korzystała z najnowszego systemu Google, można pomarzyć, to i tak jest nieźle. Jednak jest także sporo powodów do smutku, bo jak się okazuje wersje 8, 7 i niższe, dalej są w użyciu.

Fragmentacja Androida w Polsce

CERT Orange Polska, czyli jednostka odpowiedzialna za monitorowanie bezpieczeństwa internetowego pomarańczowej sieci, opublikowała ciekawy wykres. Wprawdzie nie podano liczby urządzeń, które wzięto pod uwagę, ale zważywszy na sposób badania, tych powinno być całkiem sporo. Dane pochodzą z CyberTarczy, czyli mechanizmu Orange do wykrywania zagrożeń w sieci. Warto jednak wziąć pod uwagę, że takie badanie nie musi odzwierciedlać rzeczywistej sytuacji na rynku urządzeń mobilnych.

Patrząc jednak na to, jak wygląda fragmentacja Androida, to w naszym kraju te wyniki wyglądają na prawdziwe. Większość wejść związanych z CyberTarczą była z urządzeń wyposażonych w system Google (aż 82 procent). Podział na poszczególne wersje systemowe wygląda następująco:

  • Android 10 – 14,47%
  • Android 9 – 42,09%
  • Android 8 – 12,95%
  • Android 8.1 – 7,45%
  • Android 7 – 7,73%
  • Android 7.1 – 3,14%
  • Android 6 – 6,57%
  • Android 5 – 0,84%
  • Android 5.1 – 3,70%
  • Android 4.x – 1,05%

Zobacz też: Wyciek danych u Nintendo – nie wygląda to dobrze

Widać więc, że fragmentacja Androida w Polsce rozkłada się tak, jak można było przypuszczać. Większość korzysta już z wersji Android 9 Pie, ale mimo wszystko od Android 10, dalej popularniejszy jest Android 8 (wersja 8 i 8.1 razem wzięte). To niestety daje trochę do myślenia. Podobnie jak to, że wersja 7 oraz 6 także jest całkiem popularna. Nie mówiąc już o sprzętach z Android 4. Czy to się kiedyś zmieni na lepsze?

Źródło: CERT Orange Polska

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.