Wniosek o upadłość CDP znalazł się w sądzie, a przynajmniej tak doniósł dziś Puls Biznesu. Oznacza to, że firma z ponad 20-letnim doświadczeniem w dystrybucji gier na naszym rynku z niego zniknie. Czy to oznacza, że graczy czekają „suche lata”? Nie do końca, ale cała ta sytuacja pokazuje, że wystarczy kilka błędów, by wieloletnia praca poszła na marne.

Wniosek o upadłość CDP

Wniosek o upadłość CDP oraz ustanowienie tymczasowego nadzorcy nad majątkiem firmy, to bardzo złe wieści dla wszystkich fanów gier. W końcu mówimy tutaj o firmie, która na naszym rynku wypuściła setki produkcji. Nie każdy może mieć tego świadomość, ale CDP od kilku lat już nic nie łączy ani z CD Projekt, ani z CD Projekt RED. Jeżeli więc ktoś zaczął się właśnie martwić, czy jego egzemplarz gry dotrze na czas premiery, to może przestać. Dystrybucje tytułu wzięła na siebie Cenega oraz sam CD Projekt RED Store (wersje kolekcjonerskie).

Wniosek o upadłość CDP
Fot. CDP

Jednak obecna sytuacja CDP może mieć sporo wspólnego z CD Projekt RED, bo firma przesunęła premierę Cyberpunk 2077 o kilka miesięcy. Wstępnie mieliśmy dostać produkcję w kwietniu, a skończyło się na wrześniu. Wtedy też pojawiły się doniesienia o tym, że CDP zaczęło zwalniać swoich pracowników. Wiele osób już w tamtym okresie wieszczyło rychły koniec firmy. Wygląda na to, że te przepowiednie się spełniły. Wprawdzie wtedy zarząd CDP wystosował swoje oficjalne stanowisko na ten temat. Zaprzeczono wtedy, że przesunięcie premiery Cyberpunk 2077, miało wpływ na zwolnienia w firmie, ale coś musiało być na rzeczy.

Zobacz też: Specjalna edycja słuchawek z Cyberpunk 2077

To już kolejny duży wydawca gier w Polsce, który zwija żagle. Niedawno podobnie stało się przecież z Techland Wydawnictwo. Widocznie branża developerska jest łatwiejsza, a przynajmniej bardziej opłacalna, niż sama dystrybucja. Szkoda, bo to CDP to jednak kawał historii. Firma słynęła z tego, że ich wydania gier na PC były wyjątkowo bogate w treści.

Źródło: Puls Biznesu

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.