Naukowcy opracowali elastyczne ogniwo słoneczne, które może idealnie pasować do przyszłej techniki użytkowej. Jest ono 10 razy cieńsze od ludzkiego włosa. Mowa więc o grubości 0,3 mikrometra. A także niesamowicie lekkie. Jak można zauważyć na poniższym zdjęciu, bez problemu leży ono na powierzchni bańki mydlanej. Moc wyjściowa takiego panelu wynosi aż 9,9 W na gram, co w przeliczeniu na wagę daje naprawdę wysoką efektywność.

Super lekkie i elastyczne ogniwa słoneczne

Super lekkie i elastyczne ogniwa słoneczne

Przyzwoicie wygląda także żywotność takiego rozwiązania. Testy sugerują, że po ponad 4700 godzinach może ulec degradacji zaledwie o 4,8 procent i wytrzymać 20 tysięcy godzin z minimalną degradacją. Okres przydatności do użycia wynosiłby około 11,5 roku. Cała sztuczka polegała na opracowaniu mechanicznie wytrzymałych materiałów pochłaniających światło, które osiągają jedne z najwyższych współczynników konwersji mocy spośród wszystkich ogniw organicznych. Ta jest na poziomie 13 procent. To mniej niż w przypadku wielu konwencjonalnych ogniw słonecznych, które osiągają wydajność sięgającą ponad 20 procent. Są jednak znacznie bardziej użyteczne.

Zobacz też: Nowa część serii Assassin’s Creed może zostać wkrótce zapowiedziana

Zespół badawczy planuje komercjalizację nowej technologii ogniw słonecznych. To jednak może zająć całe lata. Ich zalety mogą być jednak nieocenione. Wydają się wręcz idealne do pokrycia nimi elementów smartfonów, opasek, czy nawet karoserii aut elektrycznych. Dzięki niskiej wadze i elastyczności mogłyby się pojawić na niemal dowolnej powierzchni nośnej. Obecnie stosowane panele są dość ciężkie i toporne. Dodatkowo wymagają całkiem sporego systemu montażowego. Z drugiej strony nie wiadomo jak wygląda wytrzymałość temperaturowa nowego rozwiązania. W końcu karoseria samochodów, czy powierzchnia dachów mocno się nagrzewa. Miejmy jednak nadzieję, że technologia ta za te kilkanaście lat stanie się w pełni dopracowana i powszechnie dostępna.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.