Firma Huami Technology, która jest odpowiedzialna za produkcję opasek z serii Mi Band, wydała oświadczenie dotyczące ostatnich niepokojących plotek. Firma odrzuciła wszelkie pogłoski o ograniczeniu inwestycji przez swojego partnera, potwierdzając jednocześnie wprowadzenie jeszcze w tym roku opaski Mi Band 5. Oznacza to, że mimo iż Xiaomi coraz chętniej zajmuje się rynkiem urządzeń noszonych na własną rękę, to nie zamierza zakończyć tej współpracy.

Xiaomi nie przestanie współpracować z Huami

Xiaomi Huami współpraca

Warto tu nieco wyjaśnić relacje obydwu firm. Wiele osób uważa, że Huami jest firmą zależną od Xiaomi ze względu na ich niezwykle bliskie relacje. W końcu to właśnie od Huami pochodzi większość urządzeń noszonych, na któych widnieje logo Mi. Mimo to Huami nie działa pod szyldem Xiaomi i nie ma podpisanej umowy na wyłączność w zakresie partnerstwa, a jedynie o współpracę. Oznacza to, że teoretycznie firma ta mogłaby produkować opaski także dla konkurentów Xiaomi. Od jakiegoś czasu krążą plotki, że Xiaomi wycofuje wszystkie inwestycje związane ze współpracą z producentem urządzeń noszonych. Jednakże członek kierownictwa Huami wyjaśnił, że ich partner nie zamierza się wycofywać ze współpracy. 

Zobacz też: Nowa wersja Lenovo Legion 5 z procesorem AMD Ryzen zaprezentowana

Biorąc pod uwagę olbrzymią popularność serii Mi Band, decyzja Xiaomi o zakończeniu współpracy nie miałaby sensu. Producent musi się mierzyć z dość mocną konkurencją na rynku opasek. Propozycje Huaweia stanowiły od dawna dość sporą konkurencję dla producenta. Ostatnio do tej walki dołączył kolejny rywal Xiaomi, czyli Realme. Zerwanie współpracy z Huami nie tylko osłabiłoby firmę. To mogłoby zacząć produkować własne opaski. Moglibyśmy mieć wtedy podobną sytuację jak w przypadku rynku konsol w latach 90. Wtedy podobne zerwanie umowy Nintendo i Sony doprowadziło do powstania PlayStation. Wątpię, czy Xiaomi zechce powtarzać cudze błędy.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.