Coraz więcej dzieci na świecie nie chodzi do szkoły. Google chce pomóc ich rodzicom znaleźć treści przyjazne najmłodszym. Z tego też powodu w Sklepie Play pojawiła się nowa karta o nazwie Familijne. Jest ona wypełniona aplikacjami zatwierdzonymi przez nauczycieli. Każda aplikacja ma być oceniana pod kątem takich czynników, jak odpowiedni wiek, jakość doświadczenia i wzbogacenie, a rodzice mogą szybko przejrzeć te oceny przed pobraniem.

Sklep Play Kids

Sklep Play Kids

Opcja ta przypomina nieco zakładkę Familijne, która jest dostępna w sklepie od jakiegoś czasu. Przyznam, że początkowo pomyliłem je ze sobą. Zwłaszcza że według anglojęzycznych grafik zastępuje ona poprzednika. Oczywiście są między nimi istotne różnice. Nie znajdziemy tam żadnych ocen jakości, rekomendacji nauczycieli ani niczego w tym stylu. To po prostu zbiór aplikacji dla najmłodszych. Natomiast zakładka Kids ma dodatkowo promować te, przeznaczone do nauki, oraz rekomendować najlepsze w swojej kategorii. Można więc powiedzieć, że jest ona raczej ewolucją poprzedniczki, a nie jej następcą.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: Huawei ma wskrzesić Kirina 710 – jednak bez udziału TSMC

Jak łatwo się domyślić, wciąż nie jest ona dostępna w Polsce. Nie zapominajmy jednak, że wprowadzenie tej zakładki wiąże się z dość długim procesem oceniania aplikacji wedle nowych kategorii. Wymagane jest także wsparcie samych nauczycieli. Nie wystarczyłoby tu tylko przetłumaczenie tego na nasz język. Tutaj dla każdego regionu trzeba włożyć czas i energię w prace nad programami. Zwłaszcza edukacyjnymi, które w wielu przypadkach wymagają rodzimego języka. 

Ufamy, że nauczyciele wzbogacą nasze dzieci, gdy będą w szkole, i jesteśmy wdzięczni, że podzielili się swoją wiedzą, aby ocenić aplikacje, których używają dzieci, gdy nie są w szkole.

— Napisano na blogu Google.

Ja natomiast ufam, że zostanie ona szybko udostępniona dla rynków nieanglojęzycznych. 

Źródło: Engadget




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.