Premiera flagowca Motoroli zbliża się wielkimi krokami. Właśnie poznaliśmy datę prezentacji nowego urządzenia i choć sam producent nie zdradził jeszcze, o którym modelu mowa, to można być niemal pewnym, że chodzi o Motorolę Edge+. To jeden z najbardziej wyczekiwanych smartfonów od Motoroli, bo pierwsze przecieki na jego temat pokazywały, że to będzie wyjątkowy telefon. Co wiemy o nim do tej pory?

Premiera flagowca Motoroli

Premiera flagowca Motoroli ma odbyć się 22 kwietnia o godzinie 18 polskiego czasu. Całe wydarzenie będzie odbywać się on-line, co oczywiście nikogo nie dziwi. Motorola miała pokazać swoje nowe sprzęty jeszcze podczas Mobile World Congress, a przynajmniej takie były wstępne plany. Jednak kiedy samo wydarzenie zostało odwołane, premiery nowych sprzętów zostały odsunięte w czasie. Jak widać całkiem sporo, bo premiera flagowca Motoroli ma odbyć się prawie dwa miesiące po tym, kiedy odbywać miało się MWC.

Motorola nie flirtowała za bardzo z wyższą półką (pomijamy Razr, bo to zupełnie inna bajka). Przez ostatnie lata firma skupiała się bardziej na tańszym segmencie, gdzie dość dobrze sobie radziła. Ostatnio firma zaprezentowała Moto G8 Power Lite, które może być ciekawym sprzętem, choć niepozbawionym wad. Jednak o wiele ciekawiej zapowiada się najnowszy flagowiec, czyli Motorola Edge+ i to właśnie na jego prezentację teraz czekamy.

Zobacz też: BLIK może rozszerzyć działalność

Co wiemy o Motorola Edge+?

Premiera flagowca Motoroli
Fot. Motorola Edge+ / Twitter Evan Blass

Flagowiec Motoroli ma charakteryzować się wyjątkowo mocno zakrzywionym ekranem, co zapewne nie każdemu się spodoba. Jego przekątna ma wynosić 6,67 cala, a odświeżanie obrazu ma być na poziomie 90 Hz. Pod maską na użytkowników ma czekać Qulacomm Snapdragon 865, a do tego do 12 GB RAM. Pojemność akumulatora także ma być spora, bo 5200 mAh powinno dawać radę. Do tego jeszcze oczko główne aparatu ma być wyposażone w matryce 108 Mpix. Zobaczymy, czy wszystkie informacje się potwierdzą już 22 kwietnia.

Źródło: Motorola / Twitter

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.