Redmi AirDots S oficjalnie zostały zaprezentowane w Chinach i trzeba przyznać, że jest w nich trochę uroku. Wprawdzie nie ma wielkich zmian pod względem wyglądu, ale za to pojawiło się kilka nowości, które mogą się podobać. Szczególnie w urządzeniu, którego cena w Polsce nie powinna przekraczać 100 złotych.

Redmi AirDots S oficjalnie

Można się odrobinę pogubić w tym, które to już słuchawki sygnowane logo Redmi/Xiaomi. Mamy w końcu normalne Redmi AirDots, ale są także Mi AirDots Lite czy Mi True Wireless Earphone Basic, które są tak naprawdę tym samym produktem. I choć nowe bezprzewodowe słuchawki są faktycznie nowe, to kładąc obok siebie wszystkie model, trudno będzie je rozróżnić. Jednak nie samym wyglądem człowiek żyje, więc Redmi tym razem postanowiło wprowadzić kilka zmian. Nie są one może imponujące, ale w sprzęcie z tego segmentu cenowego, mogą robić wrażenie.

Redmi AirDots S
Fot. Redmi AirDots S

Użytkownik dalej będzie łączył się z innymi sprzętami za pomocą Bluetooth 5.0. Będzie też można swobodnie przełączać się między trybami mono oraz binauralnym. Dodano także nowy tryb, który przeznaczony ma być dla graczy, a odznacza się mniejszym opóźnieniem dźwięku. Włączało się go będzie za pomocą trzykrotnego stuknięcia w powłokę słuchawki. Kolejną z nowości jest układ przetwarzający muzykę, bo na pokładzie znalazł się Realtek RTL8763BFR. Procesor DSP ma usuwać także szumy z otoczenia, kiedy będziemy prowadzili rozmowę telefoniczną.

Zobacz też: Xiaomi Mi A2 Lite dostaje Androida 10 – po raz kolejny

Redmi AirDots S posiadają te same przetworniki (7,2 mm), co ich podstawowa wersja. Mają także taką samą wagę, czyli 4,1 grama, a wymiar jednej „pchełki” to 26,65×16,4×21,6 mm. Pchełki mają być odporne na zachlapania (norma IPX4). Do tego dochodzi jeszcze akumulator 40 mAh, co ma przekładać się na mniej więcej 4 godziny pracy. Etui (300 mAh) ten czas ma wydłużyć o jeszcze 12 godzin, czyli odpowiednio naładowane słuchawki przed wyjściem z domu, wystarczą na cały dzień, o ile nie zapomnimy o etui. AirDots S wyceniono w Chinach na 99 juanów, czyli około 58 złotych. Jak trafią do Polski, nie powinny kosztować więcej, niż 100 złotych.

Źródło: Redmi / GSM Arena

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.