Google Pixel 3a okazał się istnym strzałem w dziesiątkę. Smartfon ten cieszył się tak wielkim zainteresowaniem, że okazał się istnym motorem napędowym dla całej linii smartfonów od Google. Nic więc dziwnego, że producent postanowił wydać jego następcę. Dziś o Pixelu 4a wiemy już wszystko. Najgorszą informacją na jego temat jest to, że najprawdopodobniej nie zobaczymy wariantu XL. Do całej reszty nawet taki maruda jak ja nie bardzo ma się jak przyczepić.

Pixel 4a specyfikacja

Pixel 4a specyfikacja

Seria Pixel 3a składała się na dwa smartfony z ekranami 5,6 cala i 6 cali. Producent postanowił więc pójść na kompromis i najnowszy Pixel 4a będzie miał 5,81-calowy wyświetlacz OLED Full HD+. Mimo większego ekranu samo urządzenie będzie zauważalnie mniejsze. Google postanowiło solidnie odchudzić jego ramki, natomiast aparat selfie ukryć za otworem w wyświetlaczu. Tam natomiast znajdziemy aparat selfie o rozdzielczości 8 Mpix, czyli taki sam jak w poprzedniku. Tył urządzenia podoba mi się znacznie mniej. Wszystko przez dużą wysepkę, na której znajduje się lampa błyskowa i pojedyncze oczko aparatu. To jednak tylko kwestia moich odczuć wizualnych. Sam aparat oferuje rozdzielczość 12,2 Mpix. Czy pojedynczy moduł w 2020 roku ma sens, skoro nawet budżetowce mają przynajmniej dwa? Jak najbardziej. Google już wielokrotnie udowodniło, że jego smartfony potrafią robić świetne zdjęcia z wykorzystaniem pojedynczego obiektywu. Skoro już przy pleckach urządzenia jesteśmy, to właśnie tu znajdziemy skaner linii papilarnych.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Zobacz też: Aż cztery smartfony Samsunga otrzymały aktualizację do Androida 10

Sercem urządzenia jest Snapdragon 730. I owszem, jest to zeszłoroczny średniak. Jednak średniak z wyższej półki. Biorąc pod uwagę, że nie jest to falgowiec, ani nawet do takiego miana nie aspiruje, to procesor ten jak najbardziej powinien się sprawdzić. I to przez długie lata, zwłaszcza że według najnowszych informacji smartfon dostanie aż 6 GB RAM. Pamięci operacyjnej więc przez kilka dobrych lat mu nie zabraknie. Jeśli chodzi o pamięć wewnętrzną, to Pixel 4a ma oferować dwie wersje: 64 i 128 GB. Lekkim rozczarowaniem może być natomiast sama pojemność baterii. Ta wynosi 3080 mAh i obsługuje szybkie ładowanie do 18 W przez port USB-C. Dużo jednak pod względem czasu pracy będzie zależało od poziomu optymalizacji samego urządzenia. Niestety, zabrakło bezprzewodowego ładowania. Za to dostajemy port JACK 3.5 mm. Jeśli zaś chodzi o cenę, to ta ma zaczynać się od 399 USD. Jednak ta informacja nie pochodzi z tego samego źródła.

Źródło: Phonearena




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.