Coraz więcej ludzi decyduje się na pozostanie w domu. Facebook stara się wykorzystać brak fizycznej interakcji, uruchamiając nową aplikację do grupowych rozmów wideo. Nie jest ona przeznaczona jednak dla klientów korporacyjnych. Chodzi tu o zapewnienie rozmów wideo dla przeciętnych użytkowników serwisu społecznościowego za pośrednictwem Messengera. Aplikacja jest dostępna dla Windowsa, jak i MacOS.

Messenger Desktop

Messenger Desktop is here

Big ? deserves a big screen. Messenger desktop is here.

Opublikowany przez Messenger Czwartek, 2 kwietnia 2020

Technicznie rzecz biorąc, od dłuższego czasu w sklepie Windows znajduje się aplikacja Messenger. Jest to jednak coś, o czym lepiej zapomnieć. Zresztą biorąc pod uwagę, jak Facebook podchodzi do jej aktualizacji, to sam także już zapomniał. Na szczęście ta nowa aplikacja, o wiele mówiącej nazwie Messenger Desktop, działa o wiele lepiej. I mimo że jest dedykowana czatom grupowym, to rozmowy z pojedynczymi osobami nie jest dla niej większym wyzwaniem. Jeśli jednak chodzi o rozmowy w grupie, to obsługuje maksymalnie do ośmiu jednocześnie. Zdalnych lekcji za jej pomocą więc się nie da przeprowadzić. 

Zobacz też: Cena Xiaomi Mi 10 Lite 5G w Orange – najtańszy smartfon z siecią 5G

Nie obyło się jednak bez pewnego zamieszania. Otóż Messenger Desktop można pobrać za pośrednictwem Microsoft Store. Tam zastąpił wcześniejszą aplikację. Z tego też powodu funkcjonuje pod jej nazwą, czyli po prostu jako Messenger. Dopiero przy próbie jej sparowania z naszym kontem na Facebooku serwis podaje jej pełną nazwę. Kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest fakt, że aplikacja odziedziczyła oceny po poprzedniku. Dlatego też 2,5 gwiazdki w sklepie nie powinny Was zrażać. Przyznam, że nie testowałem jej zbyt długo. Jednak nie napotkałem się z żadnymi problemami w jej działaniu. Żeby ją pobrać, najlepiej udać się bezpośrednio na stronę projektu i skorzystać z przekierowania do sklepu.

Źródło: Messenger

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.