Oppo Ace Infinity to będzie jeden z najciekawszych smartfonów tego roku, bo choć mamy zaledwie jego początek, to Oppo pozamiatało! W końcu pojawiło się jakieś światełko w tunelu, które pokazuje, że rynek technologiczny nie stoi w miejscu, a wręcz przeciwnie. No bo kto by pomyślał o tym, że da się ładować telefon bezprzewodowo i to z odległości kilku metrów od samej ładowarki!

Oppo Ace Infinity

Jeżeli zastanawialiście się nad tym, czym Oppo nas jeszcze zaskoczy, to już nie musicie. W końcu, po wielu miesiącach oczekiwań i przecieków (bardzo skrzętnie poukrywanych w wiadomościach od Oppo), firma pokazała publicznie swój nowy smartfon. Oppo Ace Infinity to przykład na to, że technologia stale się rozwija. Trzeba zapamiętać ten dzień. W przyszłości będziemy mówili o tym, że to właśnie Oppo zapoczątkowało rewolucję w dziedzinie bezprzewodowego ładowania. Do tej pory trzeba było kłaść smartfona na ładowarce, ale teraz nie będzie to już konieczne. Wystarczy, żeby znajdował się on w okolicy kilku metrów od niej.

Technologia producenta nazwana została FreeVOOC air. Jak sama jej nazwa wskazuje, pozwala na ładowanie urządzeń przez przesyłanie energii w powietrzu. Brzmi to jak żart, no ale która firma żartowałaby ze swoich fanów i to jeszcze pierwszego kwietnia! Dobrze, że Oppo tego nie robi, bo Oppo Ace Infinity zapowiada się rewelacyjnie. Producent przygotował nawet krótki film, na którym tłumaczy zasadę działania nowej technologii. Niestety jest po chińsku, a jak próbowaliśmy go przetłumaczyć przez Google Translatora, to się na nas obraził i kazał wziąć korepetycje.

Zobacz też: Auto status w Messengerze – firma testuje nowe rozwiązanie

Samo ładowanie ma mieć od 5 do 10 W i działać w odległości do 10 metrów od samej ładowarki. Jeżeli więc umieścimy ją gdzieś w pokoju, to bez problemu nasz telefon będzie mógł działać non stop. Teraz tylko trzeba czekać na datę premiery Ace Infinity od Oppo i liczyć na to, że sprzęt nie będzie zbyt drogi.

Źródło: Oppo

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.