Podczas polskiej premiery serii smartfonów Mi 10, Xiaomi w mocny sposób skomentowało model konkurencji – iPhone 11 Pro Max. Na tym nie koniec uszczypliwości wobec Apple podczas konferencji zorganizowanej przez polski oddział Xiaomi – o co dokładnie chodziło prowadzącemu?

Xiaomi komentuje zagospodarowanie przestrzeni na froncie w iPhone 11 Pro Max

31 marca odbyła się konferencja, na której oficjalnie zaprezentowano wszystkie nowości firmy Xiaomi w Polsce – poznaliśmy także ceny urządzeń. Zdecydowanie największa część wydarzenia została poświęcona serii smartfonów Mi 10 i możliwościom urządzeń wchodzących w jej skład. Marcin Szczepankowski, który prowadził konferencję, porównywał możliwości smartfona Mi 10 do flagowców konkurencji.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

W pewnym momencie prowadzący zwrócił uwagę na notch, który występuje w Mi 10, a także w Samsungu S20 Ultra oraz we flagowcu od Apple – chodzi o iPhone 11 Pro Max. Widzowie zobaczyli zestawione obok siebie wszystkie trzy smartfony. Widzimy, że smartfon na środku nie nadaje się nawet do porównania, dlatego usunęliśmy go z tej prezentacji – powiedział prowadzący, po czym faktycznie z ekranu zniknął iPhone 11 Pro Max, a zostały na nim smartfony Mi 10 oraz S20 Ultra.

xiaomi iphone 11 pro

Nawiązań do produktów Apple podczas polskiej prezentacji Mi 10 było zresztą więcej. Organizatorzy konferencji dużo uwagi poświęcili szybkości ładowania nowego telefonu Xiaomi. Wyraźnie podkreślali też, że ładowarka umożliwiająca najszybsze ładowanie obsługiwane przez smartfon znajduje się w zestawie. Wygląda to na aluzję do iPhone’ów, które w przeszłości wielokrotnie były krytykowane za to, że mimo bardzo wysokiej ceny w zestawie znajdowała się standardowa ładowarka. W efekcie użytkownik sprzętu Apple, chcąc w pełni wykorzystać możliwości posiadanego urządzenia, musiał zakupić osobno szybką ładowarkę.

Czytaj także: Xiaomi notuje duże zyski – wyniki finansowe firmy są świetne

Stosowność oraz formę odniesień Xiaomi w stronę Apple pozostawiam Wam do osobistej oceny. Jeśli zaś chodzi o fakty, trudno tu z Marcinem Szczepankowskim reprezentującym Xiaomi Polska polemizować. Flagowiec Apple ewidentnie posiada największe wcięcie w ekranie spośród zaprezentowanych smartfonów. Zwróćmy jednak uwagę, że iPhone 11 Pro Max posiada Face ID, co niewątpliwie wpływa na wielkość tego wcięcia. Czy wobec tego, patrząc na całokształt, wielkość notcha w modelu Apple należy uznać to za istotną wadę smartfona? To oceniają już klienci, którzy wybierają w sklepie swój nowy telefon.




Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.