Na skutek zawirował spowodowanych wojną handlową pomiędzy Chinami a USA Huawei utracił dostęp do usług Google. Firma początkowo robiła dobrą minię do złej gry, twierdząc, że i tak nie były jej one do niczego potrzebne i nawet jeśli zakaz wygaśnie, to do nich nie wróci. Obecnie pracuje ona nad alternatywą w postaci HMS, czyli Huawei Mobile Services. Te nadrabiają zaległości względem usług wyszukiwarkowego giganta, jednak braki pod względem aplikacji w sklepie, funkcjonalności czy integracji z usługami Google wiele osób odstraszają.

Huawei chce powrotu usług Google

Huawei powrót usług Google

Huawei zdaje sobie z tego sprawę, więc zmienił swoją retorykę w tej sprawie. W ostatnim wywiadzie Richard Yu, prezes Huawei’s Consumer Business Group, wspomniał, że chce wprowadzić Google i jego usługi z powrotem do swoich smartfonów. Dyrektor naczelny stwierdził, że współpraca pomiędzy firmami odbywała się zawsze w świetnych stosunkach i z obopólnym zyskiem. Ponadto ma on nadzieję, że firmie uda się uzyskać licencję od rządu USA. 

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Jesteśmy otwarci. W interesie tych amerykańskich firm powinny one… Mam nadzieję, że dadzą nam licencję.

— Powiedział.

Zobacz też: Sony otwarcie mówi o wpływie pandemii na produkcję aparatów do smartfonów

Google już wcześniej deklarowało, że chce kontynuować swoją współpracę z Huaweiem. Ten jest w końcu jego drugim co do wielkości partnerem zaraz po Samsungu. Gigant wiele stracił na tym, że smartfony chińskiej firmy są sprzedawane bez dostępu do jego usług. Niestety, mimo deklaracji miłości i chęci współpracy obie firmy mają niewiele do powiedzenia. Jest to kwestia dwóch zwaśnionych krajów. Cała ta sytuacja przypomina nieco historię znaną z Romea i Juliii. Albo po prostu ja mam głupie skojarzenia przez to niewychodzenie całymi dniami z domu. Mam jednak nadzieję, że finał tej historii będzie zupełnie inny.

Źródło: Gizmochina




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.