Bloodshot, czyli najnowszy film akcji, gdzie główną rolę gra Vin Disel, miał pojawić się w polskich kinach 27 marca. Tak się nie stało, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by teraz obejrzeć go w domowych zaciszu i to w pełni legalnie. W związku z zamknięciem kin i problemami z dystrybucją to już kolejny przykład na to, że VOD zyskuje coraz większą popularność.

Niedawno swoją premierę na VOD miał film Hejter, który wprawdzie pojawił się w kinach, ale tylko na krótką chwilę. Sytuacja związana z koronawirusem sprawiła, że produkcja wylądowała na serwisach VOD, by choć trochę zarobić. Wprawdzie przychody pewnie nie będą tak duże, jak w przypadku kinowej dystrybucji, to jednak jest to jakieś wyjście. Podobnie postąpiono z nowym filmem akcji, który miał być hitem. Tymczasem pierwsze recenzje mówią o tym, że wyszło zupełnie inaczej.

Bloodshot w serwisach VOD

Sony Pictures zdecydowało się na udostępnienie Bloodshot w niektórych serwisach VOD, skoro jego dystrybucja do kin nie miała najmniejszego sensu. Z początku film dostępny był jedynie w Stanach Zjednoczonych, ale dziś możemy go spokojnie obejrzeć już w Polsce. Możemy to zrobić w kilku miejscach. Kupując go w sklepie Google Play, gdzie za wersję w jakości SD przyjdzie nam zapłacić 68 złotych. Jeżeli chcemy cieszyć się jakością HD, to z portfela ucieknie nam 78 złotych. Jeżeli uważacie, że to za dużo, możecie przenieść się do sklepu Apple. Tam za dostęp do filmu trzeba zapłacić 54,99 złotych. Tyle samo zapłacimy w momencie, jeżeli przeniesiemy się na Chili. Najtańsza opcja dostępna jest na Rakuten, gdzie Bloodshot kosztuje 47,99 złotych. Obecnie nie ma możliwości wypożyczenia produkcji, więc ta zostaje z nami na stałe.

Zobacz też: Dragon’s Lair doczeka się ekranizacji na Netflix!

O czym opowiada sam film? Otóż Ray Garrison (Vin Disel) to żołnierz, który zginął podczas wykonywania zadania. Jednak jego śmierć nie poszła na marne, bo przywrócono go do życia, a jego krew wypełniają teraz roboty stworzone w nanotechnologii, co czyni go praktycznie nieśmiertelnym. Film oparto na komiksie, ale obraz został zmiażdżony przez krytyków. Na RottenTomatoes ma zaledwie 28 procent, ale już sami widzowie oceniają go o wiele lepiej. Teraz można sprawdzić to samemu bez wychodzenia z domu.

Źródło: Sony

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.