Temat nie jest łatwy, ponieważ dotyka polityki. Dlatego też we wstępie zaznaczam, że wszelkie moje słowa, opinie i krytyka dotyczą tylko tej konkretnej sprawy i niczego więcej. Oczywiście mam swoje poglądy polityczne, jednak uważam, że w czasie pandemii liczy się to, co działa, a nie to, co mi się podoba. Przejdźmy jednak do sprawy, ponieważ ta jest zwyczajnie straszna.

UE krytykuje pomoc z Chin

UE krytykuje pomoc z Chin

Huawei zasugerował, że wstrzyma swoją pomoc medyczną dla Europy. Stało się to po oświadczeniu szefa spraw zagranicznych UE Josepa Borrella, który twierdzi, że prowadzona jest polityka hojności. Dodał on również, że darowizny od Huaweia sugerują, że toczy się globalna walka o narrację. Unijny urzędnik napisał post na blogu, w którym stwierdził:

Od tego czasu Chiny sprowadziły nowe lokalne infekcje do pojedynczych osób — a teraz wysyłają sprzęt i lekarzy do Europy, podobnie jak inne kraje. Chiny agresywnie forsują przesłanie, że w przeciwieństwie do USA są odpowiedzialnym i wiarygodnym partnerem. W walce z narracjami byliśmy również świadkami prób zdyskredytowania UE jako takiej.

W związku z tym Huawei ogłosił, że ograniczy przekazywanie masek krajom europejskim, aby uniknąć mocniejszego uwikłania się w walkę pomiędzy Chinami a USA. Jednakże spółka twierdzi, że pozostaje otwarta na dyskusje z organami służby zdrowia w Europie, które pilnie wymagają dodatkowego sprzętu. Firma podkreśliła również, że darowizny nigdy nie miały być kampanią PR.

Zobacz też: Oświadczenie Samsunga w sprawie odwołania Igrzysk Olimpijskich 2020

Najgorsze jest to, że w ślad Huaweia mogą pójść także inne firmy. Warto tu podkreślić, że decyzja o odwołaniu pomocy nie wynika z ględzenia jakiegoś polityka, a z tego, że jego słowa są istotne jak głupie i bezmyślne by nie były. Żadna chińska firma nie chce zadrzeć ani z USA, ani z Unią Europejską. Jest wiele słów, które chciałbym napisać w tej sprawie. Większość dość obelżywych. Powiem więc tylko jedno: mam nadzieję, że na tym zakończy się kariera polityczna Josepa Borrella. Tak wielka władza w rękach człowieka, który wyżej stawia polityczne gierki niż życie dziesiątek, albo i setek tysięcy ludzi nigdy nie powinna się znaleźć. Oczywiście zgadzam się, że działania chińskiego rządu to także element gry politycznej. Jednak rozliczać się z niej powinniśmy się po zażegnaniu kryzysu, nie w jego trakcie. Dodatkowo mieszanie do tego pomocy prywatnych firm z Państwa Środka, to już jakieś nieporozumienie.

Źródło: Gizmochina, eeas.europa.eu

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.