Apple jakiś czas temu rozpoczął dywersyfikację produkcji iPhone. Strategia ta jest jak najbardziej słuszna. Skupienie się w tylko jednym kraju i to takim, który ma napięte stosunki z USA, nie jest najlepszym pomysłem dla amerykańskiej firmy. Niestety, w związku z pandemią koronawirusa ten plan zdał się na niewiele. Ta bowiem objęła już niemal cały świat. I mimo że rozpoczęła się w Chinach, to właśnie Państwo Środka jest obecnie stosunkowo bezpieczne, jeśli o produkcję chodzi.

Problemy z produkcją iPhone

Problemy z produkcją iPhone

Dwóch kluczowych partnerów produkcyjnych Apple w Indiach zawiesiło częściowo swoją działalność. Swoje uszczuplone moce przerobowe skierowali oni do realizacji zamówień lokalnych producentów. Nie będzie to jednak miało większego wpływu na premierę nadchodzącego flagowca firmy. Według doniesień Bloomberga firmy te były odpowiedzialne jedynie za produkcję starszych modeli iPhone. Te jednak wciąż cieszą się sporą popularnością. Są więc istotnym źródłem zysków dla Apple. Dlatego też daleki jestem od bagatelizowania tej sytuacji. 

Zobacz też: Świetna promocja Samsunga – kup smartfon, a tablet otrzymasz o 50% taniej

Żeby zrozumieć co jest tego przyczyną, należy tutaj omówić sytuację w Indiach. Patrząc na oficjalną liczbę zakażonych, wypadają one naprawdę dobrze. Mowa tu o nieco ponad 700 przypadkach. Jednak należy wziąć pod uwagę, że mieszka tam aż 1,3 mld osób. Z czego spora część jest bezdomna. Indie to kraj olbrzymich podziałów społecznych, w którym większość majątku należy do niewielkiego ułamka ludności. Szczerze wątpię, czy państwo wydaje pieniądze na osoby z ulicy. Może na to wskazywać nałożenie przez władze kraju aż 21-dniowej całkowitej blokady kraju. To oznacza, że nawet jeśli iPhone byłyby w tym czasie produkowane, to nie mogłyby opuścić jego granic.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.