Maseczki Xiaomi

Nowa maseczka od Xiaomi – większa wygoda i bezpieczeństwo

Paweł Maretycz Newsy 26-03-2020

Największym problemem z maseczkami medycznymi jest fakt, iż są one jednorazowe. Oznacza to, że produkcja drogiego sprzętu, o wysokim stopniu ochrony, najzwyczajniej w świecie się nie opłaca. Z kolei byle jakie maski nie chronią zbyt dobrze, chociaż w obecnej sytuacji nawet one są wykorzystywane. Na szczęście coraz więcej firm skupia się na ich produkcji. Prawdziwą rewolucją może być jednak maseczka od Xiaomi. Skupia się ona na bezpieczeństwie i wygodzie. Ma być także stosunkowo tania.

Maseczki Xiaomi

Maseczki Xiaomi

Cechą charakterystyczną nowej maski od Xiaomi jest to, że posiada ona trójwymiarowy szkielet nośny. Dzięki temu znacznie lepiej dopasuje się ona do twarzy użytkownika. Zapewni to znacznie większy poziom wygody korzystania z niej. Ma też znacznie lepiej przylegać do twarzy. Dzięki temu znacznej poprawie ulegnie także szczelność powietrzna. Pomaga to w zapewnieniu lepszej ochrony nawet na obszarach narażonych na zakażenie chorobami przenoszonymi drogą powietrzną. Dodatkowo materiał szkieletu ma być w pełni odkształcalny. To pozwoli dostosować maskę do każdej twarzy. 

Zobacz też: Skaner LiDAR w iPad Pro 2020 – co zmieni nowa technologia?

Oczywiście nie twierdzę, że maseczka Xiaomi rozwiąże wszystkie problemy. Jak dobra by nie była, to w obecnej sytuacji kluczową rolę odgrywa jej cena i dostępność. We wstępie wspomniałem, że ma być stosunkowo tania. Nie znamy jednak szczegółów, jeśli chodzi o jej cenę. Jeśli jednak będzie nieco droższa, niż produkt konkurencji to szpitale wybiorą ten drugi. Przy kilkudziesięciu tysiącach sztuk może się to przełożyć na kilkaset masek więcej. Kolejnym ważnym elementem są możliwości produkcyjne. Jeśli będą zbyt niskie, to maski te nie będą miały żadnego wpływu na przebieg sytuacji. Oczywiście fakt, że w tej dziedzinie dochodzi do jakiegoś postępu, bardzo mnie cieszy. Nie jestem tylko przekonany, czy maseczki Xiaomi sprawdzą się w obecnej sytuacji.

Źródło: Gizmochina






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x