Dziś rano rozpoczęły się obowiązkowe zdalne zajęcia w polskich szkołach. Na przeszkodzie uczniom stanęły awarie dzienników elektronicznych. Szkoły mają często mniejsze możliwości technologiczne niż uczelnie wyższe, przez co produkty takie jak Librus czy Vulcan są podstawowym narzędziem pracy nauczycieli z uczniami podczas epidemii.

Awarie dzienników elektronicznych – czym były spowodowane?

W środę rano wielu uczniów nie mogło zalogować się na Librusa. Serwery, na których znajduje się popularny dziennik elektroniczny, nie wytrzymały obciążenia. Nauczyciele już wcześniej za pośrednictwem Librusa przesyłali uczniom zadania. Dopiero od dzisiaj jednak formalnie obowiązuje zdalna edukacja we wszystkich szkołach, więc zalogować próbowało się wyjątkowo dużo osób.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]
awarie dzienników elektronicznych

Część uczniów wyraża zaniepokojenie związane z procesem sprawdzania obecności. Niektórzy nauczyciele mieli zaznaczać obecność na zajęciach tym, którzy otworzą wiadomości w dzienniku. Przez awarię było to jednak niemożliwe. Administratorzy Librusa poinformowali o problemach technicznych i zapewnili, że pracują nad ich jak najszybszym rozwiązaniem. Obecnie strony Librusa są już dostępne. Czas pokaże, jak będzie jutro rano i w kolejnych dniach, kiedy będą odbywać się zdalne zajęcia. Problemy z zalogowaniem się do dziennika elektronicznego mieli dzisiaj także uczniowie szkół, które korzystają z oprogramowania Vulcan. Podobnie jak w przypadku Librusa, administratorzy dziennika wydali komunikat z informacją, że pracują nad rozwiązaniem problemów.

Czytaj także: Razem z dzieckiem zmagacie się z zadaniami z Librusa? WP Pilot i Brainly mają rozwiązanie

Problemy z dziennikami elektronicznymi wzbudziły jeszcze większe poirytowanie rodziców, którzy już wcześniej skarżyli się, że muszą tłumaczyć dzieciom zagadnienia, które normalnie są przerabiane z nauczycielem. Zaraza panuje, a my mamy realizować podstawą programową….ludzie, ręce opadają – na takie komentarze rodziców można natknąć się w internecie.

źródło: warszawa.wyborcza.pl




Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.