Rynek akcesoriów do smartfonów notuje wzrosty

Nie wszyscy producenci elektroniki cierpią na epidemii – niektórzy chwalą się wzrostami

Paweł Maretycz Newsy 24-03-2020

Epidemia koronawirusa jest ciężkim okresem dla największych producentów elektroniki. Ludzie wolą oszczędzać na gorsze czasy lub ewentualnie robić zapasy, zamiast sięgać po nowego smartfona. Dlatego też, mimo że rok 2019 był pierwszym rokiem tak dużych spadków w branży, to 2020 odbije się na niej największym piętnem. Wydawałoby się, że skoro wielkie firmy radzą sobie tak źle, to sytuacja tych mniejszych powinna być jeszcze gorsza. W końcu skoro ludzie nie kupują smartfonów, to tym bardziej nie sięgną po akcesoria do nich. Brzmi logicznie, prawda?

Rynek akcesoriów do smartfonów notuje wzrosty

Rynek akcesoriów do smartfonów notuje wzrosty

Okazuje się, że nic bardziej mylnego. Ludzie coraz chętniej kupują akcesoria do swoich smartfonów, nawet pomimo epidemii. Aż 15 procent z nich deklaruje wzrosty, które nastąpiły wraz z nadejściem koronawirusa.

Mimo sytuacji związanej z koronawirusem nie odnotowaliśmy żadnych spadków zainteresowania akcesoriami mobilnymi wśród użytkowników. Te produkty cały czas dobrze się sprzedają, fabryki pracują – może nie w 100 proc. tak jak wcześniej, ale stocki mamy pełne. Mamy kilkanaście kategorii, w których znajduje się od kilku do kilkudziesięciu różnych produktów, więc nawet jeżeli któregoś z nich zabraknie, jesteśmy w stanie zastąpić go innym.

– Powiedział Kacper Kowalewski, prezes zarządu Baseus Polska w rozmowie z Newseria.

Zobacz też: Kirin 820 5G – średniak, który zawstydza flagowe układy

Baseus jest producentem między innymi ładowarek, powerbanków i słuchawek do smartfonów. Czyli tak zwanych małych akcesoriów elektronicznych. Oznacza to, że ludzie co prawda nie chcą wydawać pieniędzy na nowe smartfony, jednak chętnie inwestują stosunkowo niewielkie kwoty w podniesienie komfortu korzystania z posiadanych już urządzeń.

Źródło: Newseria, Baseus






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x