dron wyprowadził psa

Panuje epidemia, więc psa na spacer wyprowadził… dron

Mateusz Nowak Newsy 23-03-2020

Gdy koronawirus nieustannie się rozprzestrzenia, politycy apelują, żeby nie wychodzić z domu. W związku z tym na Cyprze dron wyprowadził psa na spacer. Jego właściciel zdecydował się przestrzegać zasad izolacji i całe przedsięwzięcie nadzorował z balkonu.

Dron wyprowadził psa na spacer – jak to wyglądało?

Koronawirus jest niebezpieczny dla ludzi, jednak dla zwierząt już niekoniecznie. Jeśli zaś chodzi o psy, tym jeszcze trudniej byłoby wytrzymać bez wychodzenia z domu, niż ludziom. Pewien Cypryjczyk wpadł na pomysł, jak sprawić, by jego czworonożny przyjaciel został wyprowadzony na spacer bez narażania właściciela i jego rodziny na niebezpieczeństwo zachorowania.

5th day quarantine.Stay Home Safe but don't forget your dog happiness.. 🦠🦠🦠😇😇😇IG: Vakis78For media you can use the link below: 👇👇👇👇https://youtu.be/ntKSj0qBYlA

Opublikowany przez Vakisa Demetriou Środa, 18 marca 2020

W internecie zamieszczono nagranie z niecodziennego spaceru, w którym uczestniczy pies prowadzony przez drona. Zwierzak wydaje się być całkiem zadowolony, a latające urządzenie nie wywołuje u niego strachu. Internauci komentujący spacer psa z dronem są podzieleni. Jedni chwalą pomysłowość Cypryjczyka i jego postawę podczas epidemii. Inni natomiast zastanawiają się, kto nagrywał całą sytuację. Właściciel stoi na balkonie, a kamera podąża za psem i dronem. Pojawiają się więc domysły, że za nagraniem musi stać człowiek, który siłą rzeczy złamał zasady izolacji, wychodząc przed dom.

Czytaj także: Premiera Xiaomi Redmi Note 9S – fenomenalny smartfon ujrzał światło dzienne

Póki co na Cyprze odnotowano już ok. 100 przypadków zakażenia koronawirusem. W jednym z hoteli w Cyprze Północnym kwarantannę przechodzi grupa z Polski licząca 50 osób. Na całym świecie jest już ponad 370 tysięcy przypadków zachorowań. Ponad 16 tysięcy osób zmarło z powodów związanych z koronawirusem, jednak blisko 101 tysięcy osób udało się wyleczyć.

źródło: Facebook/Vakis Demetriou / polsatnews.pl






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x