Mi Pay bez NFC to nowa funkcjonalność, nad którą pracuje Xiaomi. Możliwość płacenia bezgotówkowego zmierza na telefony firmy, ale obecnie mogą z niej skorzystać tylko nieliczni. W Polsce nie ma co nawet o tym marzyć, ale zmiany, które wprowadza firma, sprawiają, że pojawia się światełko w tunelu. Tylko czy aby na pewno takie płatności są nam potrzebne?

Mi Pay bez NFC
Fot. Xiaomi

Ostatnio pisałem o tym, że w coraz większej ilości sklepów Lidl w Polsce, można korzystać z metody płatności Lidl Pay. To wirtualny portfel, który do swojego działania nie potrzebuje modułu NFC, bo wykorzystuje wygenerowany kod QR. To wygodne i bezproblemowe rozwiązanie, które sprawdzać się może w sprzętach, które nie mają odpowiedniego modułu na pokładzie. W przypadku urządzeń Xiaomi to znacznie większy problem, a firma w końcu postanowiła go rozwiązać.

Mi Pay bez NFC

Mi Pay bez NFC jest już dostępne dla kilku urządzeń, ale to wyjątkowo niewielka grupa sprzętów (Redmi Note 7, Redmi Note 5 oraz Redmi 6). Dodatkowo to urządzenia, które mają już „swoje lata”, bo przecież w świecie nowych technologii, to już „skamieliny”. Tymczasem to dla tych smartfonów Xiaomi w pierwszej kolejności udostępniło możliwość płacenia zbliżeniowo, bez konieczności posiadania modułu NFC.

Zobacz też: Redmi K30 Pro już zostało rozebrane, a nie miało nawet premiery

Zasada działania jest banalnie prosta. W wirtualnym portfelu od Xiaomi dodaje się kartę płatniczą, a po zweryfikowaniu tożsamości za pomocą odcisku palca, generowany jest unikatowy kod QR. I to właśnie za jego pomocą można dokonywać płatności bezgotówkowych. Mi Pay bez NFC z pewnością przyda się w Chinach, gdzie wiele osób korzysta z tańszych sprzętów bez NFC oraz gdzie popularność systemu Xiaomi jest po prostu większa. Dla mieszkańców Polski wiele to nie zmieni, ale dobrze wiedzieć, że Xiaomi nie zapomina o swoich klientach. Niedługo ma pojawić się więcej urządzeń, które będą wspierały ten sposób płatności, ale nie sprecyzowano, kiedy ma to nastąpić.

Źródło: GizmoChina

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.