Redmi wysuwany aparat

Prezes Redmi wyjaśnia, dlaczego wsuwane aparaty selfie są tak rzadko spotykane

Paweł Maretycz Newsy 19-03-2020

Moda na wysuwane aparaty selfie zakończyła się, zanim na dobre się zaczęła. Osobiście uważam, że wynika to głównie ze zbyt dużego skomplikowania całej konstrukcji względem korzyści, które dzięki temu odnosimy. Ot, zwykły ujemny bilans zysków i strat. To jednak tylko zdanie kogoś, kto o tworzeniu smartfonów ma pojęcie równie duże, co krowy o lotach międzygalaktycznych. Warto więc zapoznać się z opinią prawdziwego eksperta.

Redmi wyjaśnia koniec wysuwanych aparatów w smartfonach

Redmi wysuwany aparat

Ekspertem tym bez wątpienia jest prezes Redmi. Na kilka dni przed premierą modelu Redmi K30 Pro, który będzie mógł się poszczycić wysuwanym aparatem selfie, postanowił on wyjaśnić, dlaczego konstrukcje te są obecnie tak rzadkie. Na początku podkreślił, że system taki będzie coraz większą rzadkością w erze 5G. Wynika to z faktu, że liczba komponentów w takim smartfonie znacząco wzrosła. Dlatego też zwyczajnie nie ma w nim miejsca na stosunkowo spory i skomplikowany mechanizm wysuwania aparatu. Dodał także, że moduł taki stanowi również ogromne wyzwanie w zakresie projektowania płyt głównych. Szczególnie w kwestii problemów z odprowadzaniem ciepła. Dodał także, że chodzi tu również o konieczności zastosowania w urządzeniu baterii o większej pojemności dla smartfonów 5G.

Zobacz też: Pracuj w domu! Oto najnowsze motto Samsunga

Opis ten nie brzmi najlepiej. Mimo to Redmi K30 Pro zostanie wyposażony w taki mechanizm, co wydaje się dziwne, biorąc pod uwagę te trudności. Pamiętajmy jednak, że trudności nie oznaczają braku możliwości. To po prostu większe wyzwanie dla producenta, a co za tym idzie kosztów. Możliwe więc, że częściowo również ja miałem rację. Chociaż wyciągnięcie tego typu wniosków nie jest raczej żadnym osiągnięciem. Może to również oznaczać, że w przypadku Redmi K40 Pro nie zobaczymy już takich rozwiązań. Być może do tego czasu Xiaomi opanuje w pełni technologię aparatu za ekranem. Ewentualnie będzie to kolejny smartfon z dziurą w wyświetlaczu.

Źródło: Gizmochina






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x