Wkrótce swój żywot zakończy bardzo popularna kilka lat temu aplikacja MSQRD. Prawdopodobnie wielu z was miało ją na swoim smartfonie chociaż przez kilka minut. Sam także ją zainstalowałem, aby sprawdzić jej fenomen w 2016 roku. Jeżeli nie pamiętacie, lub jakimś sposobem ominęła was moda na ten program, to wiedzcie, że MSQRD jest aplikacją do robienia zdjęć i nagrywania krótkich filmików przednią kamerą smartfona z wykorzystaniem nowoczesnej technologii. Była tak często pobierana, że znalazła się nawet na przygotowywanej przez Google liście „Best of 2016”.

MSQRD kończy żywot i wkrótce nie będzie można go już pobrać

Aplikację stworzył młody start-up o nazwie Masquerade Technologies Inc. W ciągu zaledwie 3 miesięcy skorzystało z niej 15 milionów osób. To, co ją wyróżniało spośród wielu innych, to wparcie raczkującej jeszcze technologii AR. Użytkownicy dzięki połączeniu świata rzeczywistego i wirtualnego, mogą na ekranie smartfona zobaczyć swoją twarz z wybranym filtrem/maską. Facebook wykupił aplikację i bardzo szybko dodano możliwość dzielenia się zdjęciami i filmikami na portalu społecznościowym. Następnie funkcjonalność została zaimplementowana do Messengera i Instagrama. Dziś każdy posiadacz wyżej wymienionych aplikacji może się cieszyć wspomnianą funkcjonalnością. W 2020 roku nikogo już nie dziwi, ani nie ekscytuje zdjęcie znajomego wyglądającego jak zombie lub postać z Planety Małp. Kilka lat temu było to jednak coś niesamowitego.

Zobacz także: [Sprzed dekady] HTC HD2 bez WP7, SmartBook z Androidem

Skoro Facebook dodał możliwości MSQRD do swoich najpopularniejszych produktów, to sama aplikacja straciła na popularności i jest już w zasadzie niepotrzebna. Nikt nie będzie za nią tęsknił. Ostatnia aktualizacja miała miejsce 4 lata temu. Ostateczny koniec MSQRD nastąpi 13 kwietnia i aplikacja zniknie ze sklepu Google Play oraz App Store.

Źródło: Engadget, Google Play

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.