Elektryczne samochody to bez wątpienia przyszłość ludzkiej komunikacji. Te ekologiczne, ekonomiczne i potężne pojazdy mogą znacznie usprawnić to, w jaki sposób przemierzamy świat, czego doskonałym przykładem są produkty Tesli. Niestety okazuje się, że niektóre popularne ładowarki, które można spotkać podczas podróży, mogą permanentnie uszkodzić akumulatory znajdujące się w aucie.

Badacze alarmują: uwaga na komercyjne ładowarki do aut elektrycznych

gigafabryka Tesli

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego opublikowali raport, z którego wynika, że komercyjne, szybkie ładowarki do samochodów, które można spotkać na europejskich drogach, mogą uszkodzić ogniwa w tych pojazdach. Inżynierowie sugerują, że głównym problemem jest duży opór akumulatorów, przez który na ogniwach wydziela się spora ilość ciepła. Ten proces może z kolei prowadzić do znacznej redukcji maksymalnej pojemności (nawet o 40% podczas 40 pełnych cykli ładowania) lub w wyjątkowych przypadkach do pękania osłon akumulatorów, co w rzadkich sytuacjach może spowodować samozapłon. Warto pamiętać jednak, że szansa na wystąpienie tak niefortunnych okoliczności jest dość niska.

Zobacz też: Samsung opracowuje zupełnie nowe wyświetlacze dla smartfonów. Rewolucja czeka nas już wkrótce?

Na całe szczęście jest dla nas ratunek – naukowcy opublikowali zalecenia, które pozwolą na znacznie przedłużenie żywotności akumulatorów aut elektrycznych. Na liście apelują oni m.in. o ograniczenie korzystania z szybkich, komercyjnych ładowarek oraz o cykliczne uzupełnianie akumulatora samochodu, a nie tylko wtedy, gdy stan jego naładowania jest bliski zeru.

Źródło: Uniwersytet Kalifornijski

Michał Derej

Pasjonat technologii mobilnych, wielki fan Androida. Student informatyki na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Były moderator jednego z największych forów ogólnotematycznych w Polsce. Od kilku lat blogger.