Do sieci przedostały się pierwsze zdjęcia, na których widać Powerbeats 4. Nowa generacja słuchawek od Apple wygląda bardzo podobnie do poprzedniej, więc tym razem firma nie postarała się za bardzo. I choć sam wygląd nie jest najważniejszy, to dobrze byłoby, gdyby choć trochę nowe produkty różniły się od tych starszych. Co wiemy już o słuchawkach?

Apple Powerbeats 4
Fot. Apple Powerbeats 4 / GSM Arena

O produktach Apple napisano już praktycznie wszystko, a i tak w dużej mierze zazwyczaj kończy się na jednym. Na cenie. W przypadku nowych słuchawek prawdopodobnie będzie podobnie, choć tutaj jeszcze nie podano tego, ile trzeba będzie za nie zapłacić. Można się odnieść do poprzedniej generacji, ale coś podejrzewamy, że tym razem może być trochę drożej.

Apple Powerbeats 4 – co już wiadomo?

Zdjęcia prezentujące nowe Apple Powerbeats 4 dość jasno pokazują, że w kwestii wyglądu zmieniło się niewiele. Urządzenie wygląda praktycznie tak samo, jak Powerbeats Pro, ale z tą różnicą, że tym razem mają kabel. Ten łączy obie słuchawki, więc nie powinien pojawić się problem ze zgubieniem którejkolwiek z nich. Jeżeli już, to przynajmniej straci się obie jednocześnie. Urządzenie powinno pojawić się w trzech wersjach kolorystycznych, a przynajmniej te póki co pojawiły się w sieci. Słuchawki będzie można kupić w kolorze białym, czerwonym oraz czarnym.

Zobacz też: Xiaomi Mi 10 Explorer Edition na zdjęciach prezentuje się zjawiskowo

Apple Powerbeats 4 mają być wyposażone w procesor Apple H1, a na jednym ładowaniu mają wytrzymać nawet do 15 godzin. To jeszcze niepotwierdzone informacje, ale wydają się wielce prawdopodobne. Kolejne mówią o tym, że wystarczy ładować je przez 5 minut, by móc odtwarzać muzykę przez kolejną godzinę. Jeżeli chodzi o samą cenę, to prawdopodobnie słuchawki będą kosztowały około 200 dolarów, czyli tyle, ile trzeba było zapłacić za poprzednią generację. Te w Polsce obecnie kosztują 879 złotych na stronie Apple.

Źródło: GSM Arena / WinFuture

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.