Nokia to klasyczny przykład giganta na glinianych nogach. Teoretycznie jest to jeden z największych dostawców infrastruktury komórkowej na świecie. Wyżej od niego znajdują się jedynie Huawei i Ericsson. Warto tu podkreślić, że ten pierwszy z powodów politycznych ma olbrzymie problemy w krajach zachodu, Australii, Japonii i Koreii. Wiele z państw wykluczyło go z budowy sieci komórkowych ze względu na niepotwierdzone zarzuty o szpiegostwo. Pozostaje więc jedynie Ericsson. 

Kredyt Nokii na 5G

Kredyt Nokii na 5G

Problemem Nokii jest jednak to, że producent nie jest w stanie zaoferować tanich rozwiązań 5G. Co gorsza, nie wynika to z zawyżonej marży. Gigant najzwyczajniej w świecie korzysta z drogiej, więc mało atrakcyjnej cenowo, technologii. Według corocznego raportu Nokii firma otrzymała w zeszłym miesiącu pożyczkę w wysokości 500 mln euro. Kwota ta ma pomóc producentowi w opracowaniu znacznie tańszych rozwiązań sieci 5G. Producent liczy, że dzięki niej stanie się bardziej konkurencyjny na rynku. Co ciekawe umowa kredytowa została podpisana już w 2018 roku. Nokia więc była świadoma swoich problemów znacznie wcześniej, niż rozpoczęło się wdrażanie sieci 5G na świecie.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Zobacz też: Xbox Series S już wkrótce może zostać zaprezentowany

Miejmy nadzieje, że te pieniądze pomogą wyjść Nokii z kryzysu. Biorąc pod uwagę, że konkurenci firmy są w stanie oferować atrakcyjne cenowo rozwiązania 5G, to opracowanie takiej technologii jak najbardziej jest możliwe. Z drugiej strony, jeśli ten plan się nie powiedzie, to producent może mieć nie lada problem. Już teraz jego sytuacja finansowa nie należy do najciekawszych. Dołożenie sobie dodatkowego kredytu wynoszącego setki milionów euro może okazać się prawdziwym ciosem dla firmy w razie porażki. Sądzę jednak, że lepiej zaryzykować, niż konać latami, jak robi to HTC.

Źródło: Gizmochina




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.