Wszyscy wiedzą o nas wszystko, więc powinniśmy być bezpieczni, prawda? Coś w tym na pewno może być, ale w głównej mierze gdzieś zaciera się ta cienka granica dotycząca prywatności. Doskonale pokazała to pewna sytuacja mężczyzny z Florydy, który z dnia na dzień stał się podejrzanym o włamanie do domu starszej kobiety. Szybko okazało się, że sytuacja wynika z trasy jego przejażdżki rowerowej.

Uważaj, gdzie jeździsz, bo Twoja lokalizacja może sprawić, że będziesz podejrzanym o przestępstwo

google maps lokalizacja

Zacahary McCoy pewnego dnia dostał powiadomienie, że jego dane z konta Google zostały przekazane policji z Gainesville. Z racji, że gigant z Mountain View zawarł w swoim przekazie numer sprawy, to jej namierzenie nie było trudnym zadaniem. Okazało się, że mężczyzna stał się podejrzanym włamania do 97-letniej kobiety, z której domu ukradziono rzeczy o wartości ponad 2000 dolarów. Jednym z etapów dochodzenia policji było wezwanie Google, na polecenie sądu Alachua County, o wskazanie wszystkich urządzeń, nagrań i danych, które miały miejsce nieopodal miejsca zdarzenia. Zachary został wytypowany jako podejrzany, gdyż felernego dnia trzykrotnie pojawiał się wokół obrabowanego domu. Co ciekawe, nie jeździł on z włączoną nawigacją – po prostu aplikacja RunKeeper działała w tle. Dlaczego aż trzy razy mężczyzna pojawił się w pobliżu miejsca rabunku? Ponieważ tak przebiega jego trasa rowerowa.

Zobacz też: Nowe flagowce od Oppo – Find X2 i Find X2 Pro mają szansę być tymi najlepszymi na rynku.

Sytuacja naturalnie zakończyła się dobrze dla Zachary’ego, ale nie obyło się bez pomocy prawników. Niemniej to niejedyne tego typu zdarzenie, gdy Google na swój sposób wskazuje podejrzanych. Odpowiednich próśb z sądów przybywa lawinowo – w 2018 roku w stosunku do 2017 roku liczba ta wzrosła o 1500%, a w kolejnym roku o następne 500%. Powinniśmy się cieszyć, że namierzanie przestępców jest prostsze, prawda?

Źródło: TheVerge, NBC News

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.