Teoretycznie powinniśmy już poznać nową generację smartfonów Nokii. Jednak firma ze względu na koronawirusa postanowiła zrezygnować z targów MWC, co podobno było kluczowe dla organizatorów w sprawie odwołania wydarzenia. Finowie postanowili zorganizować osobną konferencję, która odbędzie się w drugiej połowie marca. Na niej poznamy szereg nowości, a jedną z nich ma być tytułowa Nokia 5.3, którą wcześniej przedstawialiśmy Wam jako Nokia 5.2, a w ramach nazwy kodowej Kapitan Ameryka.

Nokia 5.3 – tak ostatecznie ma nazywać się smartfon, który znaliśmy jako Nokia 5.2

Co sprawiło, że Finowie mogą porzucić jeden numer z dostępnych? Ciężko ocenić, ale ujawnione informacje w Sieci donoszą, że Nokia 5.2 ostatecznie będzie nazywać się Nokia 5.3. Tym samym zamieszania w teoretycznie prostej nomenklaturze ciąg dalszy. Jednak nazwa to kwestia poboczna. Co ten smartfon ma tak naprawdę oferować? Nie będzie to topowa konstrukcja, o czym świadczy przewidywana specyfikacja:

  • 6,55-calowy wyświetlacz IPS LCD (notch, 18.5:9)
  • układ Snapdragon 660 lub 665
  • 3, 4 lub 6 GB RAM
  • 64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx
    • tył: 16 MPx, 5 MPx i 2x 8 MPx
  • akumulator o pojemności 4000 mAh

Zapewne nie zabraknie też Android One na pokładzie. Nietrudno też zauważyć czytnik linii papilarnych na tyle urządzenia. Ot, typowy średniak, który ma zostać wyceniony na 180 dolarów, co przekłada się na około 700 złotych. W sprzedaży mają pojawić się dwie wersje kolorystyczne – Charcoal i Cyan.

Zobacz też: Huawei zachęca programistów świetnymi warunkami współpracy.

Finowie organizują swoją konferencję 19 marca i Nokia 5.3 nie będzie jedyną nowością. Głównym daniem prawdopodobnie będzie smartfon z 5G, napędzany Snapdragonem 765. Ten został zapowiedziany już dawno temu, więc najwyższy czas, aby ujrzał światło dzienne. Na Nokię 9.2 PureView najprawdopodobniej nie ma co liczyć.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.