Chiński producent tabletów i laptopów właśnie poinformował, że w serwisie IndieGoGo wkrótce pojawi się jego nowy ultrabook. Chuwi Aerobook Pro ma być ulepszoną wersją „zwykłego” Aerobooka, który trafił do sprzedaży na początku 2019 roku. Charakteryzować ma go solidna konstrukcja i oczywiście nowocześniejsze niż u poprzednika podzespoły. Będzie to sprzęt z wyższej półki cenowej, niż przedstawiony kilka miesięcy temu HeroBook Pro, którego cena nie przekraczała 1000 złotych. Mimo iż do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, to częściowa specyfikacja nie jest już tajemnicą.

Chuwi Aerobook Pro zachęca nie tylko specyfikacją, ale także ceną

Aerobook Pro specyfikacja

Ten 15,6-calowy laptop zamknięto w metalowej obudowie. Na pokładzie znalazł się procesor Core i5-6287U, który napędza także MacBooki Pro firmy Apple. Potrafi on zapewnić wysoką wydajność przy niskim zużyciu energii. Za grafikę odpowiada zintegrowana karta graficzna Intel Iris Graphics 550, która poradzi sobie bez problemu z odtworzeniem multimediów w Full HD oraz 4K. To o tyle ważne, że sam ekran ma rozdzielczość UHD. Jego jasność maksymalna to 340 nitów i ma zapewnić pokrycie barw sRGB na poziomie 100%. Cienkie ramki wokół wyświetlacza stają się standardem i cieszy, że nawet Chuwi wprowadza je do swoich komputerów przenośnych. Aerobook Pro posiada jednak tylko 8GB pamięci LPDDR4 RAM oraz dysk SSD o pojemności 256 GB. Nie jest to może mało, lecz laptop z dopiskiem PRO powinien sobą reprezentować coś więcej.

Zobacz także: Nowy iPad Mini może zadebiutować z wyjątkowym ekranem

Omawiany ultrabook Chuwi wyceniło na 599 dolarów, co daje nam około 2300 złotych. Jeżeli jesteście zainteresowani wsparciem tego projektu, to możecie zarejestrować się na stronie producenta. Dzięki temu otrzymacie powiadomienie, kiedy tylko sprzęt pojawi się na IndieGoGo.

Źródło: Chuwi, Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.