Większość z was zna takie sklepy jak Aliexpress czy Gearbest. Według raportu firmy Gemius już 23 procent polskich internautów robi zakupy w chińskich sklepach wysyłkowych. To ponad dwukrotnie więcej niż jeszcze dwa lata temu. Kupione produkty przylatują do klientów zwykle w małych kopertach oznaczonych nie tylko jako list, ale także jako prezent lub próbka. Pozwala to pominąć konieczność opłacenia cła oraz podatku VAT. List to korespondencja, a nie paczka. Prezent dostajemy, a nie kupujemy. Tego typu praktyki wkrótce mają zostać znacząco ukrócone.

Kiedy nadejdzie koniec tanich przesyłek z Chin?

tanie przesyłki z chin
Hands holding a credit card and using laptop computer for online shopping

Na początku przyszłego roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie tzw. pakiet e-commerce. Uprości on procedury celne przesyłek o wartości do 1000 euro. Obecnie klientom udaje się uniknąć opłacenia podatku VAT oraz opłaty celnej. Wkrótce nie będzie to już takie proste. Przesyłki o wartości do 150 euro mają być co prawda zwolnione z cła, ale już nie z podatku VAT. Zwolnione z opłat będą jedynie przesyłki o wartości do 45 euro wysłane od osoby fizycznej do osoby fizycznej. Ma to raz na zawsze położyć kres tanim zakupom w Chinach. Aby zobrazować skalę tego procederu, wystarczy spojrzeć na raport Poczty Polskiej. Dostarczyła ona mieszkańcom naszego kraju 14 milionów przesyłek oznaczonych jako list, prezent lub próbka.

Zobacz także: Allegro czy OLX – który serwis jest lepszy z perspektywy sprzedającego?

Od przyszłego roku będzie więc drożej, ale czy na tyle, aby przestać kupować w chińskich sklepach? To się dopiero okaże. Kreatywność sprzedawców nie zna granic. Może i tym razem znajdą sposób na ominięcie przepisów i powiązanych z nimi opłat.

Źródło: Money.pl. Tabletowo, INNPoland, Poczta Polska, Gemius

    Google News
    Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
    Obserwuj

    Arkadiusz Stec

    Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.