Facebook, podobnie jak Amazon, Apple, Google i Microsoft, został swego czasu przyłapany na podsłuchiwaniu i przepisywaniu nagrań głosowych swoich użytkowników. Serwis robił to w celu poprawy systemów rozpoznawania mowy. Rzecz w tym, że bez informowania kogokolwiek o tym procederze. Społecznościowy gigant obiecał poprawę. Ogłosił wczoraj, że niektórym z użytkowników zaoferuje zapłatę za ich nagrania. Dzięki temu będzie mógł dalej rozwijać swój projekt, jednak nie wzbudzając przy tym kontrowersji.

Facebook kupi nasze nagrania

Facebook kupi nasze nagrania

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, gigant umożliwi to przy pomocy zewnętrznej aplikacji o nazwie Viewpoints. Nie jest to jednak sposób na utrzymanie się. Trudno to nawet nazwać metodą na dorobienie do pensji. Za ukończenie jednego zestawu nagrań można otrzymać 200 punktów w tej aplikacji. Żeby dokonać wypłaty, trzeba tam zebrać przynajmniej 1000 punktów. Przekłada się to tylko na 5 dolarów nagrody, które można wypłacić za pośrednictwem PayPal. Dodatkowo serwis deklaruje, że użytkownicy mogą mieć możliwość stworzenia do pięciu zestawów nagrań. To umożliwi im dokonanie tej wypłaty.

Zobacz też: Android 11 w wersji testowej zaprezentowany. Poznaj najważniejsze nowości

Serwis obiecuje, że nagrania głosowe dostarczone przez użytkowników nie będą podłączone do ich profilu na Facebooku. Początkowo program ten będzie dostępny jedynie dla użytkowników z USA w wieku powyżej 18 lat, którzy mają więcej niż 75 przyjaciół w serwisie. Program będzie rozwijał się powoli, więc nie będzie dostępny dla wszystkich użytkowników od razu. Z czasem jednak ma cieszyć się globalnym zasięgiem.

Źródło: TheVerge

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.