Windows jest bardzo daleki od idealnego systemu operacyjnego. Jednak trudno jest narzekać na wbudowany program antywirusowy Defender. Ogólnie rzecz biorąc, nie zakłóca on komfortu użytkowania, działa dobrze i w dużej mierze wyeliminował konieczność stosowania programów antywirusowych innych firm na komputerach z systemem Windows. Przyznam szczerze, że kiedy ktoś mnie pyta o największą zaletę Windowsa 10, to bez wahania wskazuje na niego. Teraz Microsoft chce sprowadzić Defendera do smartfonów.

Windows Defender na Androida

Windows Defender na Androida

CNBC informuje, że Microsoft wkrótce wyda wersję Defender dla systemów Android i iOS. Pamiętajmy przy tym, że większość urządzeń z systemem Android ma już domyślnie zainstalowaną aplikację antywirusową, czyli Google Play Protect. Podczas gdy główną funkcją Defendera byłoby wykrywanie złośliwego oprogramowania na urządzeniu, Microsoft również zasugerował, że aplikacja może pomóc w zapobieganiu phishingowi, choć nie wyjaśnił w jaki sposób. Co więcej, Windows Defender ma trafić także na… Linuxa. Nie wiadomo jednak kiedy.

Zobacz też: Nowe ikony w Windows 10 – będzie spójnie

Przyznam, że zawsze bardzo sceptycznie podchodziłem do antywirusów na smartfonach. Tylko raz korzystałem z takiego pakietu i to tylko dlatego, że wygrałem w konkursie roczną licencję na urządzenia mobilne. Najzwyczajniej nie wierzę w konieczność ich posiadania. Z drugiej strony moja wiedza na temat zabezpieczeń może się równać z tą, jaką prezentuje przedszkolak na temat liczb urojonych. Dlatego też nie ukrywam, że mogę być czymś w rodzaju cyfrowego antyszczepionkowca. Wiele osób uważa, że takie programy są całkowicie zbędne. Inni, zwykle pracujący dla firm je tworzących uznają je za konieczność. Kto ma rację? Mam nadzieję, że Ci pierwsi, jednak nadzieja nie oznacza stanu faktycznego.

Źródło: Androidpolice

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.