Samsung dostarcza flagowce Galaxy S20 do domów zainteresowanych kupnem sprzętu użytkowników. Niestety, ale obecnie działa tak tylko na terenie Korei Południowej, ale jeżeli pomysł się przyjmie, niewykluczone, że akcja zostałaby rozszerzona na inne kraje. To nie tylko sposób na promocję smartfona, ale także walka z… koronawirusem.

Samsung dostarcza flagowce
Fot. Samsung Galaxy S20

Wirus, który rozprzestrzenia się w Chinach, wywołał już niemałe straty w biznesie i niestety, ale na tym zapewne się nie skończy. Opóźnione dostawy czy problemy  z dostępnością części to tylko część kłopotów, które wpływają na sprzedaż nowych urządzeń. Do tego dochodzi także strach przed zarażeniem. Choć nie znamy prawdziwego obrazu sytuacji w Chinach związanej z koronawirusem, to Samsung nie zamierza ryzykować i wprowadza w Korei Południowej nowe rozwiązanie.

Samsung dostarcza flagowce zainteresowanym

Kurz po premierze Samsunga Galaxy S20 i jego kuzynów powoli opada, a to oznacza, że firma szuka teraz nowych sposób na to, by zachęcić klientów do kupna sprzętu. W Korei Południowej, czyli na jednym z ważniejszych dla Samsunga rynków, pojawiła się nowa opcja. Otóż Samsung dostarcza flagowce zainteresowanym klientom pod same drzwi. Co ciekawe, nie jest usługa kurierska, gdzie w ręce klienta trafia kupione przez niego urządzenie. To rodzaj „dni testowych” dla tych, którzy nie są zdecydowani czy smartfona chcą kupić.

Zobacz też: Xiaomi wyprzedało swojego flagowca – po raz kolejny!

Przez kilka dni będzie więc można testować Samsunga Galaxy S20 w swoim domu, a następnie ten zostanie odebrany przez pracownika firmy. Trzeba przyznać, że to dość interesujący sposób na promocję sprzętu, ale podyktowany jednak został strachem przed koronawirusem. Duże skupiska ludzkie może nie są niebezpieczne, ale w przypadku ciągłego strachu przed zarażeniem wirusem, ludzie starają się ich unikać. To oznacza, że nie chodzą do centrów handlowych czy sklepów z elektroniką, żeby przetestować urządzenie. Samsung wychodzi więc naprzeciw ich potrzebom, choć trudno ocenić, w jakim stopniu takie rozwiązanie się przyjmie. I ciekawe jest też to, do kogo trafią używane już smartfony, których jednak nikt nie kupi?

Źródło: GizmoChina / Samsung

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.