Według oficjalnych danych koronawirus zabił prawie 2000 osób. Według nieoficjalnych codziennie umiera z jego powodu kilkaset. Warto jednak mieć na uwadze, że te mogą być ostro przesadzone. Chodzi jednak tutaj nie o samą chorobę, a o strach. jaką ona powoduje. Wielu ludzi zaczęło nieufnie patrzeć na ludzi o azjatyckiej urodzie. Nawet tych, którzy mieszkają od lat z nimi po sąsiedzku i nie mają nic wspólnego z Chinami. Inni panicznie boją się paczek z Państwa Środka.

Scam oparty na koronawirusie

Scam oparty na koronawirusie

Krótko mówiąc. świat zaczyna ogarniać panika z powodu koronawirusa. Jest to w pełni naturalne. Ludzie się boją, więc starają się chronić. Nawet jeśli część z tych metod jest irracjonalna. Nic więc dziwnego, że oszuści coraz chętniej wykorzystują ludzkie lęki. Obecnie problem ten jest szczególnie dotkliwy w Korei Południowej, gdzie nastąpił ogromny wzrost ilości fałszywych wiadomości tekstowych, zwanych smishing. Wykorzystują one fałszywe informacje o wirusie. Jednak Korea Południowa nie jest jedynym krajem, gdzie stosuje się takie metody. Są one coraz powszechniejsze na całym świecie. Jestem wręcz pewny, że jeśli w Polsce zostanie odnotowany jakiś przypadek zarażenia koronawirusem, to tego typu wiadomości zaleją nas niczym fala.

Zobacz też: Akademia Allegro – platforma szkoleniowa do nauki sprzedaży

Na czym jednak polegają te fałszywe wiadomości? Zwykle mówią o darmowych maskach lub podszywają się pod inne firmy, informując o problemach z powodu koronawirusa. Wiadomości te mają na celu wydobycie prywatnych informacji od odbiorców. Było też 165 rozmów telefonicznych z fałszywych numerów, twierdząc, że pochodzą od organów służby zdrowia, które próbują wyłudzić od ludzi pieniądze i informacje. Wygląda to na świetną alternatywę oszustwa na wnuczka. Także u nas też pewnie szybko się to przyjmie. To nie pierwszy raz, kiedy oszuści wykorzystują strach przed koronawirusem na swoją korzyść. Niedawno usłyszeliśmy o kampanii, która rozprzestrzenia złośliwe oprogramowanie za pośrednictwem poczty elektronicznej, twierdząc, że oferuje informacje o tym, jak chronić się przed wirusem. Należy więc być niezwykle ostrożnym. W razie problemów szukać informacji na oficjalnych witrynach rządowych i stronach danych firm. Nie należy ufać wiadomościom e-mail, SMS-om i dziwnym telefonom.

Źródło: TechSpot

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.