Amazon patentuje bicz, który może posłużyć do wysyłania różnych ładunków czy nawet małych satelitów w kosmos. Brzmi to jak czysta fantastyka, ale trzeba przyznać, że w tym szaleństwie jest metoda. Należy jednak pamiętać, że od samego pomysłu czy patentu, do jego realizacji, może upłynąć bardzo dużo czasu. O ile w ogóle taka realizacja miałaby nastąpić.

Amazon patentuje bicz
Fot. UPSTO / Amazon

W urzędach patentowych prawdopodobnie zalegają całe sterty wniosków, które nigdy nie zostaną zrealizowane. Pomysłów, które doskonale wyglądają „na papierze”, ale w rzeczywistości zupełnie się nie sprawdzają. Czasem nie są realizowane, bo ktoś nie miał środków, a czasem jest tak, że składa się wniosek o patent, by potem nie żałować, że ktoś inny złożył podobny. I w tym przypadku tak właśnie chyba jest.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Amazon patentuje bicz

Wniosek patentowy złożony został przez Amazon jeszcze w 2017 roku, ale dopiero ostatnio został on upubliczniony. Razem z nim pojawiły się także rysunki, które pokazują, jak to wyjątkowe rozwiązanie miałby działać. Otóż do statku przyczepiano by coś na kształt bardzo długiego bicza, do którego przymocowywano by jeszcze wspomagające go drony. W zależności od tego, ile by ich było, można by „wyrzucać” w powietrze różnego rodzaju przedmioty. Od większych dronów począwszy, a na małych satelitach skończywszy.

Zobacz też: Nowe gry w Google Stadia

Może się wydawać, że Amazon patentuje bicz lub jakkolwiek nazwać to rozwiązanie, dla zabawy. Tymczasem jest w nim całkiem sporo sensu. Jeżeli chcemy wysłać statek na orbitę okołoziemską, potrzebujemy do tego ogromnej ilości paliwa. Sam statek także musi mieć je na pokładzie, co generuje dodatkowe koszty. Z wykorzystaniem dronów lub innych statków powietrznych (w patencie widnieje nazwa „aerial vehicle”), sam proces wystrzeliwania obiektów na orbitę byłby tańszy do przeprowadzenia. Dodatkowo miałoby się nad nim większą kontrolę, a samo urządzenie można by wykorzystywać wielokrotnie. Czy to działa? Tego nie powiedziano. Sam patent zostanie raczej tylko ciekawostką, z której Amazon chyba nigdy nie skorzysta.

Źródło: GeekWire / The Verge




    Bartosz Szczygielski

    Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.