Zewnętrzne chłodzenie do smartfonów od Xiaomi

Paweł Maretycz Newsy 2020-02-14

Przegrzewające się smartfony były sporym problemem kilka lat temu. Dziś znacznie lepiej radzą sobie one z temperaturami. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż potrafią być gorące, zwłaszcza po dłuższym czasie gry w bardziej wymagające tytuły. Efektem tego jest nieprzyjemne ciepło samego urządzenia. Jednak znacznie bardziej odczuwalną kwestią pozostają wyraźne spadki w płynności rozgrywki i wydajności samego urządzenia.

Zewnętrzne chłodzenie do smartfonów od Xiaomi

Zewnętrzne chłodzenie do smartfonów Xiaomi

Nic więc dziwnego, że producenci coraz częściej poświęcają uwagę układom chłodzenia. Xiaomi w przypadku modelu Mi 10 zastosowało bardzo zaawansowany układ, który ma obniżać temperatury nawet o 5 stopni Celsjusza. Przy dłuższej rozgrywce jednak nawet ta wartość może okazać się niewystarczająca. Nic więc dziwnego, że razem ze smartfonem producent dodał do swojej oferty jeszcze jedno urządzenie. Zewnętrzne chłodzenie do smartfona. To już trafiło do sprzedaży, jednak można je kupić jedynie na terenie Chin. Jego cena nie jest przesadnie wysoka. Producent wycenił je na 129 yuanów, czyli około 73 PLN. Akcesorium ma ochłodzić smartfon w zaledwie dwie sekundy. Dodatkowo dzięki mocowaniu na klipsie powinien pasować do znacznej większości smartfonów na rynku. Oznacza to, że może być zakupem na długie lata. 

Zobacz też: To nie będzie smartfon dla oszczędnych. Jaka może być cena iPhone 9?

Jego wentylator składa się z pięciu łopatek. Pracuje on z prędkością 6 tysięcy obrotów na minutę. Niestety, nie udało mi się znaleźć wiarygodnych informacji na temat średnicy całości. Jeśli jednak chodzi o hałas, to generuje dźwięk o natężeniu do 30 dB. Jest więc stosunkowo cichy. Całość jest zasilana przez port USB-C. Można go podłączyć bezpośrednio do smartfona lub powerbanka. W takim razie jednak czy mobilna rozgrywka na smartfonie będzie naprawdę mobilna, skoro będziemy w plontaninie kabli? Na to pytanie każdy powinien sobie odpowiedźieć sam.

Źródło: Gizmochina






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x