Prywatność jest głównym problemem w obecnej erze cyfrowej. Obecnie możliwe jest umieszczenie kamery szpiegowskiej w pokoju hotelowym lub nawet publicznej toalecie i dzielenie się nagimi, lub prywatnymi nagraniami osób, które odwiedzają te miejsca. Dlatego tak wiele osób uważa, że ważne jest, aby skanować pokój hotelowy w poszukiwaniu ukrytych kamer. Naprzeciwko takich osób wyszło Xiaomi ze swoim własnym detektorem kamer. Ma on pomóc w wykryciu niechcianych podglądaczy.

Wykrywacz kamer od Xiaomi — Smoovie

Wykrywacz kamer od Xiaomi

Wykrywacz kamer od Xiaomi jest wyposażony w baterię litową 230 mAh i obsługuje ładowanie przez USB. Eliminuje to konieczność częstej wymiany baterii. Pełne naładowanie pozwala na pracę przez 24 godziny w trybie detektora kamer. Nie jest to jednak jego jedyna funkcja. Został on także wyposażony we wbudowany układ wszechstronnego czujnika drgań 3D. Jest on bardzo czuły, dzięki czemu może być wykorzystywany również jako zabezpieczenie przed kradzieżą. W tym przypadku wystarczy przymocować go do cennego przedmiotu, a nawet niewielki ruch może włączyć alarm. W tym trybie urządzenie może pracować nieprzerwanie przez 72 godziny.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Zobacz też: UOKiK: Kolejna kara dla Polkomtela, klienci mogą ubiegać się o zwrot pieniędzy

Urządzenie waży zaledwie 34 gramów i jest wyposażone w smycz. Cena wykrywacza kamer od Xiaomi wynosi 99 yuanów, czyli około 55 PLN. Może to być dobry zakup. Pamiętajmy, że takie zdjęcia mogą posłużyć nie tylko zboczeńcom w celu spełniania chorych fantazji. Wiele osób byłoby w stanie wykorzystać je w celu upokorzenia drugiej osoby. Uczciwie jednak przyznam, że raczej nie kupię tego produktu. Ciągłe skanowanie otoczenia w poszukiwaniu kamer wydaje mi się nieco paranoiczne. Z drugiej strony nie znam nikogo, kto byłby podglądany, więc mogę uważać ten problem za mało realny.

Źródło: Gizmochina




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.