Zdjęcia Xiaomi Mi 10 oraz Xiaomi Mi 10 Pro pojawiły się w sieci na tydzień przed premierą obu urządzeń. Jak widać w Internecie nic nie pozostaje długo tajemnicą, choć w przypadku chińskiego producenta to nie pierwszy raz, kiedy jego produkty widzimy wcześniej, niż on by sobie tego życzył. Co mówią nam zdjęcia Xiaomi Mi 10?

Zdjęcia Xiaomi Mi 10
Fot. Twitter

Jeżeli nic się nie zmieni, to premiera obu urządzeń odbędzie się w Chinach 13 lutego. Jednak ze względu na problemy powodowane przez koronawirus, wszystko może jeszcze ulec zmianie. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie i za niecałe dwa tygodnie o obu sprzętach będziemy wiedzieli już wszystko. Obecnie pozostają nam jedynie domysły, no i zdjęcia.

Zdjęcia Xiaomi Mi 10

Zdjęcia Xiaomi Mi 10 pojawiły się na Twitterze w dwóch wersjach. Pierwsza z nich to plakat, na którym możemy przeczytać o samej premierze, a druga to typowa fotografia do działań promocyjnych. Na ten moment możemy założyć, że w obu przypadkach patrzymy na zdjęcia przedstawiające prawdziwe produkty, a nie jedynie wyobrażenie kogoś, kto „umie w Photoshopa”. Pierwsze co rzuca się w oczy, kiedy patrzymy na zdjęcia Xiaomi Mi 10, to zakrzywiony wyświetlacz oraz „dziura” w ekranie w lewym górnym rogu. Prawdopodobnie smartfon będzie obsługiwał odświeżanie obrazu na poziomie 120 Hz oraz zostanie wyposażony w czytnik linii papilarnych pod wyświetlaczem.

Zobacz też: Autoplay na Netflix – jak wyłączyć?

Jeżeli plotki się potwierdzą, to sprzęt będzie działał pod kontrolą Snapdragon 865 i korzystał z pamięci RAM LPDDR 5. Na plakacie reklamującym premierę widać, że wersja Pro będzie miała więcej obiektywów. Ponoć smartfon ma być wyposażony w matrycę główną 108 Mpix, ale na potwierdzenie przyjdzie nam poczekać do premiery. Miejmy tylko nadzieję, że ta się nie przesunie. Stylistycznie nowe Xiaomi prezentuje się bardzo ładnie, a i sama specyfikacja ma być taka, jak przystało na flagowca. Zobaczymy jeszcze, ile trzeba będzie za urządzenia zapłacić i czy producent podniesie ceny tak, jak kiedyś zapowiadał. Przekonamy się za tydzień.

Źródło: Twitter

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.