Tesla mimo problemów z chińską fabryką spowodowanych koronawirusem wciąż radzi sobie świetnie. Wynika to z tego, że jej zakłady produkcyjne są rozsiane po całym świecie. Dlatego też nawet lokalne katastrofy nie są w stanie jej w poważnym stopniu zagrozić. Dzięki temu wpływ zamknięcia zakładu w Państwie Środka ma wręcz marginalny wpływ na wartość akcji giganta. 

Inwestorzy doceniają Teslę

Inwestorzy doceniają Teslę

Ceny akcji Tesla Inc. w ciągu kilku dni mocno wystrzeliły w górę. Wynika to z tego, że inwestorzy dali się porwać wizji jej prezesa Elona Muska dotyczącej bardziej ekologicznej przyszłości. Tesla w pierwszych latach swojego istnienia przeobraziła się z dość małej firmy w prawdziwą potęgę. I to mimo tego, że stosowała od samego początku politykę otwartych patentów. Inwestorzy uważają jednak, że firma ma potencjał na jeszcze większy wzrost, dlatego tak chętnie kupują jej akcje, kiedy te są jeszcze stosunkowo tanie. Przynajmniej względem tego, czego się po nich spodziewają.

Zobacz też: Ceny układów pamięci pójdą w górę – winny koronawirus

Warto tu cofnąć się o miesiąc. Dnia 3 stycznia 2020 roku akcje Tesli zostały wycenione za 443,01 dolarów. Jeszcze wczoraj trzeba było za nie zapłacić 924,48 dolarów. Jednak to, co robi największe wrażenie to to, że duża część wzrostu nastąpiła w ciągu kilku dni. Ich wartość jeszcze 29 stycznia wynosiła 576 USD. Oczywiście tak wielki wzrost często wynika bardziej z emocji niż chłodnej kalkulacji. Nic więc dziwnego, że dziś wartość ta spadła do 751,80 USD. Co jednak wciąż jest dużą różnicą względem końca zeszłego miesiąca.

Źródło: TechSpot

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.