Apple i Tesla mają ze sobą od groma wspólnego. Obie firmy tworzą charyzmatyczne osoby i wyjątkowe produkty. Cybertruck wywołał wiele emocji, podobnie jak premiera iPhone 11 Pro. Co wyjdzie z połączenia tych dwóch dzieł? Cyberphone od Caviar, czyli jubilera, którego nowościami chętnie dzielimy się z Wami na łamach naszego portalu. Co prawda nie dostajemy żadnego procenta od sprzedaży, ale naprawdę warto przyjrzeć się temu, co tworzą Rosjanie. Szczególnie tyczy się to tych osób, którym zależy na unikalności, a jednocześnie połączeniu znanych elementów.

Co wyjdzie z połączenia Cybertruck i iPhone 11 Pro? Kolejne szaleństwo od Caviar

Ciężko już zliczyć, która to ewolucja iPhone’a 11 w wydaniu od Caviar. Pojawiły się już modele, które ważą ponad 0,5 kg, kosztują pół miliona złotych, a także niwelują wyspę z aparatami. Nie zapominajmy, aby do zestawu dołożyć złote AirPods Pro. Tym razem coś bardziej… przyziemnego? Jeśli jesteście zafascynowani Cybertruckiem, to właśnie w jego duchu powstał Cyberphone, który otrzymuje proste linie i specjalny ochraniacz wyświetlacza. Oczywiście materiały są najwyższej klasy, bo mówimy o tytanie. W ofercie Caviar pojawia się zarówno iPhone 11 Pro, jak i iPhone 11 Pro Max w wersjach od 64 GB do 512 GB, co przekłada się na ceny od 15860 dolarów, czyli około 61,5 tysięcy złotych. Jak na tę firmę, to nawet nie ma jeszcze tragedii, ale tym razem szczegółowe kwoty za poszczególne edycje są dostępne tylko telefonicznie.

Zobacz też: Oto bandaż nowej ery, czyli nie tylko zabezpiecza, ale wykrywa infekcje.

Naturalnie tym razem pytanie, czy Wam się podoba i jesteście zainteresowani zakupem, mijają się z celem. Niemniej jestem ciekawy, czy widzicie już kolejne inspiracje dla Caviar, które mogłyby się urzeczywistnić? Może czas zmodyfikować Maca Pro?

Źródło: The Verge, Caviar

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.