Twitter z lepszym licznikiem retweetów

Student skazany za żarty z prezydenta Chin na Twitterze

Newsy

Nie jest tajemnicą, że chiński rząd monitoruje działalność internetową swoich obywateli, nawet jeśli są oni za granicą. Osoby, które działają na niekorzyść partii, mogą spotkać się z przykrymi konsekwencjami, w tym z karą więzienia. Boleśnie przekonał się o tym Student University of Minnesota. W czasie pobytu w USA wysyłał tweety, w których wyśmiewał prezydenta Chin Xi Jinpinga.

Student skazany za żarty z prezydenta Chin

Student żarty chiny

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Jak już wspomniałem, w wiadomości o błędzie w tłumaczeniu Facebooka prezydent Chin jest wręcz znany z braku dystansu do siebie. Luo Daiqing został aresztowany w lipcu ubiegłego roku, gdy wrócił do rodzinnego miasta Wuhan na letnie wakacje. Według dokumentów sądowych, które niedawno wyciekły, został skazany na sześć miesięcy więzienia w listopadzie. W dokumentach podano następującą przyczynę:

Wykorzystanie konta na Twitterze do zamieszczenia ponad 40 komentarzy oczerniających wizerunek krajowego lidera i nieprzyzwoitych zdjęć, co stworzyło negatywny wpływ społeczny.

Przyznam, że gorszy wpływ na mnie ma informacja, że za takie rzeczy zamyka się ludzi w więzieniach.

Zobacz też: Ligi gier Activision i Blizzard tylko na YouTube – Google pokazuje pazur

Na jego koncie było pełno obrazków z wyśmiewających chińskie hasła. Pojawiły się też retweety o postaci Kubusia Puchatka, która jest zakazana w Chinach z powodu porównań z prezydentem. W zeszłym roku doniesiono, że chiński rząd przetrzymuje, przesłuchuje i grozi swoim obywatelom za umieszczanie na Twitterze wszystkiego, co zostanie uznane za niewłaściwe. Jeden z użytkowników, aktywista Huang Chengcheng, został przykuty do krzesła i przesłuchiwany przez osiem godzin. Kiedy jego męka się skończyła, musiał podpisać obietnicę, że będzie trzymał się z dala od Twittera. Według najnowszych informacji Daiqing został teraz wypuszczony do rodzinnego miasta Wuhan. Nie ma chłopak szczęścia, biorąc pod uwagę, że to właśnie tam jest centrum epidemii koronawirusa.

Źródło: TechSpot






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x