Fundacja Wolnego Oprogramowania to dość ciekawa grupa. W 2009 roku przeprowadziła tak zwaną kampanię grzechów, w której zachęcała użytkowników do wyrzucenia Windows 7 do kosza. Rozpoczęła teraz kolejną inicjatywę. W jej ramach żąda, aby Windows 7 stał się wolnym oprogramowaniem. Oczywiście rozumiem, czemu tego chcą. Jednak jest to dość sprzeczne z ich wcześniejszą akcją.

Windows 7 jako wolne oprogramowanie

Windows 7 wolne oprogramowanie
FSF uruchomiło petycję Upcycle Windows 7. Oto jej fragment:

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

14 stycznia, Windows 7 osiągnął swój oficjalny koniec życia, kładąc kres jego aktualizacjom, jak również dziesięcioletniemu zatruwaniu edukacji, naruszaniu prywatności i zagrożeniu bezpieczeństwa użytkowników. Koniec cyklu życia systemu Windows 7 daje firmie Microsoft doskonałą okazję do naprawienia błędów z przeszłości.

Tak, jawne zarzucanie firmie zatruwania edukacji i naruszania prywatności na pewno sprawi, że ta spojrzy łaskawszym okiem na nasze postulaty. Zastanawiam się, czy oni tak na poważnie, czy po prostu chcą zrobić wokół siebie nieco szumu? Bo jeśli to drugie to świetnie im to wyszło.

Zobacz też: Snapchat będzie miał wyłączność na Letnie Igrzyska Olimpijskie 2020

Przechodząc dalej, FSF zażądało od Microsoftu wydania Windows 7 jako wolnego oprogramowania dla społeczności, aby go studiować i ulepszać. Petycja dalej powołuje się na precedens w postaci aplikacji Kalkulator Microsoftu będącej na GitHubie i twierdzi, że producent nie ma nic do stracenia poprzez wydanie systemu operacyjnego, który osiągnął koniec życia. Tyle że to nie do końca prawda. Windows 7 stracił wsparcie jako system dla konsumentów. Wciąż jednak za odpowiednią opłatą klienci korporacyjni, biznesowi i organizacje rządowe mogą płacić za rozszerzone wsparcie. Dobrym przykładem jest tutaj już wcześniej opisywana sprawa niemieckiego rządu. Dodatkowo nie wiadomo, w jakim stopniu Windows 10 bazuje na rozwiązaniach znanych z Windowsa 7. Uwolnienie systemu w tym przypadku może być znacznie bardziej skomplikowane, niż FSF uważa.

Źródło: TechSpot




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.