Spotykanie ludzi poznanych w sieci zawsze wiąże się z ryzykiem. Zwłaszcza kiedy poznajemy ich w aplikacji kojarzonej głównie z erotycznymi relacjami bez zobowiązań. W końcu mogą one przyciągać także gwałcicieli. Nic więc dziwnego, że zespół Tindera ogłosił, że robi więcej, aby użytkownicy czuli się komfortowo podczas spotykania osób poznanych w aplikacji w rzeczywistym świecie. Chce to osiągnąć poprzez dodanie szeregu nowych funkcji.

Tinder ochroni przed gwałtem

Tinder ochroni przed gwałtem

Najważniejszą z nich jest integracja z Noonlight. Jest to platforma bezpieczeństwa, która istnieje od 2013 roku. Dzięki integracji z nią, użytkownicy Tindera będą mogli dzielić się szczegółami na temat zbliżających się terminów, takimi jak to, z kim się spotykają, a także, kiedy i gdzie ma się odbyć spotkanie. Użytkownicy mogą również dyskretnie powiadamiać służby ratunkowe w przypadku, gdy sprawy przybierają niebezpieczny obrót. Kolejnym istotnym dodatkiem jest System Weryfikacji Fotograficznej. Pozwala on użytkownikom na autoryzację poprzez serię zdjęć.

Zobacz też: Brak aktualizacji do Windows 10 będzie sporo kosztował niemiecki rząd

Firma w zwiększeniu bezpieczeństwa wykorzystuje także Sztuczną Inteligencję. Ta odpowiada za system wczesnego wykrywania molestowania. Motywem przewodnim zmian w Tinderze jest bez wątpienia promowanie bezpieczniejszego środowiska dla swoich użytkowników i zmniejszenie własnej odpowiedzialności. Odbywa się to niestety kosztem prywatności. Żeby działały one poprawnie, należy umożliwić aplikacji dostęp do naszej lokalizacji. Z drugiej strony można stracić znacznie więcej, jeśli nie będzie on uruchomiony. Tinder ogłosił, że rozpocznie wdrażanie nowych funkcji bezpieczeństwa 28 stycznia. Mam nadzieję, że ten system bezpieczeństwa nie będzie zbyt często potrzebny.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.