Tesla zaprzeczyła wszelkim zgłoszeniom mówiącym, że jej samochody są podatne na niezamierzone przyspieszenia. W jednym z postów na blogu producent samochodów elektrycznych stwierdził, że informacja opisująca niespodziewane przyspieszenie była całkowicie nieprawdziwa. Każdy przypadek, w którym Tesla posiadała dane samochodu, wskazywał na to, że pojazd działał zgodnie z przeznaczeniem.

Tesla zaprzecza problemom z przyśpieszeniem

Tesla przyśpieszenie problem

Ponadto Tesla twierdziła, że jej system został zaprojektowany w celu uniknięcia tych problemów. Wszystkie modele firmy wyposażone są w dwa czujniki położenia pedałów. Firma podkreśla także, że każdy z jej samochodów dodatkowo wykorzystuje czujniki autopilota do wychwytywania potencjalnych przypadków niewłaściwego użycia pedału i zmniejszania momentu obrotowego, aby zapobiec wypadkom. Firma dodała, że regularnie dzieliła się z agencją NHTSA skargami dotyczącymi niezamierzonego przyspieszenia. Podzieliła się danymi większości skarg i nie stwierdziła żadnych usterek. Firma dodała także, że ilość zgłoszeń sugeruje, że ktoś próbuje jej zaszkodzić. Podejrzenia padają na nieuczciwe praktyki konkurencji.

Zobacz też: WhatsApp na Androida przekroczył imponujący kamień milowy

Cała sprawa rozbija się o to, że w sieci pojawia się coraz więcej zgłoszeń sugerujących, że samochody Tesli czasami wykazują znacznie większe przyśpieszenie, niż powinny. Według tych doniesień nawet lekkie wciśnięcie pedału gazu sprawia, że samochód potrafi ruszyć na pełnych obrotach. Taka sytuacja jest niezwykle niebezpieczna, ponieważ może doprowadzić nawet do katastrofy w ruchu lądowym, zagrażając życiu i zdrowiu zarówno pasażerów pojazdu, jak i osób postronnych. Niestety, wciąż nie mamy do czynienia z opiniami niezależnych ekspertów w tej sprawie.

Źródło: Engadget

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.