Sąd wydał pierwsze orzeczenia w sprawie pozwu wniesionego przez Apple przeciwko byłemu pracownikowi, który założył własną firmę produkującą procesory o nazwie Nuvia. Były pracodawca pozwał go o naruszenie umowy, twierdząc, że planuje nową działalność, która bezpośrednio konkuruje z produktami Apple. Producent już wcześniej zapowiadał, że skieruje sprawę do sądu. Jak widać, nie żartował.

Apple pozywa Nuvię

Apple pozywa Nuvia

Apple złożyło pozew przeciwko swojemu byłemu pracownikowi, Gerardowi Williamsowi III, który przez prawie dekadę był architektem platformy dla procesorów serii A w firmie. Pozew twierdzi, że Gerard planował i rozwijał firmę Nuvia podczas zatrudnienia w Apple. Natomiast swoją wiedzę na temat technologii firmy wykorzystał do stworzenia własnego biznesu. Mimo że Nuvia skupia się przede wszystkim na procesorach serwerowych, Apple wspomniało w pozwie, że rozważało projektowanie serwerów. Firma uważa, że jej badania nad technologią optymalizacji wydajności serwerów zostały wykorzystane do opracowania procesorów stosowanych w urządzeniach z systemem iOS, Apple TV i Apple Watch. Gerard przekonał również współpracowników do przyłączenia się do Nuvii. To również jest częścią pozwu.

Zobacz też: Opera oskarżona o prowadzenie lichwiarstwa

Apple przejrzało prywatne wiadomości tekstowe Gerarda przed złożeniem pozwu. Czyn ten został określony przez Gerarda jako naruszenie prywatności. W jednej z nich była informacja, że Apple nie będzie miało innego wyboru jak tylko kupić Nuvię. Według firmy to wyjaśnia jego intencje. Zgodnie z orzeczeniem Bloomberga, sąd odrzucił wniosek Gerarda o oddalenie pozwu. Sędzia Pierce powiedział, że doszło do naruszenia umowy:

Prawo nie pozwala zaplanować i przygotować się do stworzenia konkurencyjnego przedsiębiorstwa przed rozwiązaniem stosunku pracy, jeśli pracownik robi to w czasie i przy użyciu zasobów pracodawcy.

Jeśli chodzi o twierdzenie, że Apple naruszyło prywatność Gerarda, sędzia odrzucił również twierdzenie, że teksty te zostaną wykorzystane jako dowód w pozwie. Jednocześnie dodał, że nie ma dowodów na to, że Apple naruszyło jakiekolwiek przepisy dotyczące prywatności. Mimo to odrzucił roszczenie Apple o odszkodowanie karne. Argumentował to tym, że firma nie wykazała, że inżynier celowo próbował zaszkodzić swojemu byłemu pracodawcy, będąc nielojalnym. Dodał także, że Apple nie może zgodnie z prawem powstrzymać byłych pracowników od zabiegania o pracowników firmy. Adwokat Gerarda będzie kwestionować te wyroki w nadchodzącej rozprawie. 

Źródło: wccftech

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.