Co można dostać za spalonego Samsunga Galaxy S4? Niespodziankę od HTC

Kamil Lewicki Newsy 2014-07-28

spalony s4

Flagowe modele telefonów nie zaskakują samą swoją specyfikacja i możliwościami. Czasami zdarza się, że mogą posłużyć nam również jako grzejnik. Przykładowym smartfonem, który świetnie sprawdziłby się w tej roli jest m.in. Samsung Galaxy S4. Na szczęście typ wzbogacony o tę cechę dostali nieliczni. Można jednak na tym zyskać.

 

Producenci smartfonów walczą o klienta jak tylko mogą. Już nie same możliwości sprzętu, ale również polityka firmy odgrywa znaczącą rolę. Reklama, podejście do klienta, realizacja reklamacji… Po raz kolejny głównym bohaterem całej akcji okazuje się Samsung. Miesiąc temu użytkownik reedita został obudzony przez swąd spalenizny. Okazało się, że jego Galaxy S4 zaczął się „topić” podczas nocnego ładowania. Od razu uprzedzę, że użytkownik korzystał z oryginalnych akcesoriów – zarówno ładowarki jak i baterii.

 

Po skontaktowaniu się z Samsungiem został poproszony o wysłanie im uszkodzonego telefonu. Na tym sprawa się skończyła, poszkodowany nie dostał w zamian nowej słuchawki, a wszelkie próby kontaktu z firmą okazywały się nieskuteczne. Kiedy o całej sprawie opowiedział w Internecie odezwał się do niego pracownik HTC i zaoferował nowego HTC One M8 bez żadnych zobowiązań. Jeśli jednak koreański producent przysłałby mu nowy model, użytkownik został poproszony o wystawienie sprzętu na aukcję charytatywną.

htc one m8 duzy

W grudniu zeszłego roku również mogliśmy usłyszeć o spalonym Samsung Galaxy S4 podczas ładowania. Pechowiec nakręcił nawet film z całego zdarzenia i umieścił na YouTube. Samsung zaoferował wymianę na nowy, jeśli wideo zniknie z Sieci. Poszkodowany jednak postanowił te dokumenty upublicznić, a całą sprawą zainteresowała się dla odmiany Nokia, która zaproponowała nową Lumię bez żadnych zobowiązań.

 

Tajwańskiemu producentowi za takie zachowanie należą się wielkie brawa. Mimo iż to zagranie typowo marketingowe to sytuuje ono HTC w pozytywnym świetle, a prośba dotycząca wspomożenia jakiejś organizacji charytatywnej tym bardziej potęguje ten fakt. Jak widać nie trzeba wiele, by pomóc drugiemu.

 

źródło: GSM Arena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x